Turyści uciekali po erupcji wulkanu Fuego. Dramatyczne nagranie
Na nagraniu udostępnionym w piątek przez AccuWeather widać, jak uczestnicy wycieczki próbują uniknąć uderzenia spadającymi kamieniami. W powietrze uniosły się gęste pióropusze dymu. Jeden z turystów zabrał psa i wyniósł go w bezpieczne miejsce. Na ziemi było też widać rozżarzone fragmenty skał, a jedna z osób polewała czerwony odłamek wodą z butelki.
Rozwiń
Przerażające nagranie z erupcji wulkanu Fuego
Na filmie słychać krzyki przerażonych uczestników wyprawy.
– O mój Boże, do diabła – krzyknęła jedna z turystek. – Biegnijcie, biegnijcie!
– Wulkan wybuchł i udało mi się nagrać tylko kawałek, bo kiedy filmowałam, spojrzałam w górę i zobaczyłam spadające kamienie – powiedziała w rozmowie z lokalnymi mediami inna kobieta. – W tamtej chwili byłam w szoku, a potem zaczęłam uciekać – dodała.
“New York Post” przypomina, że wulkan Fuego pozostaje niemal stale aktywny na niskim poziomie. Badacze z Oregon State University podają, że zwykle dochodzi tam do niewielkich eksplozji gazu i popiołu co 15-20 minut. To najbardziej aktywny wulkan w Gwatemali. Od czasu hiszpańskiego podboju w 1524 r. wybuchał ponad 60 razy, choć tylko trzy erupcje doprowadziły do ofiar śmiertelnych.

Najsilniejsza z ostatnich erupcji nastąpiła 3 czerwca 2018 r. Jej skutkiem były spływy piroklastyczne, które zasypały małe miejscowości i zabiły ponad 100 osób. Chmury popiołu wzniosły się wtedy na wysokość do 33 tys. stóp i były widoczne z kosmosu. Sama García nazwała ostatnie zdarzenie niezapomnianym doświadczeniem, ale przyznała też, że w tamtej chwili była bardzo przerażona.