“Oczekiwanie jest jedno”. Rzecznik prezydenta jasno o sporze z Kijowem
Pytany o sprawę niedoszłego spotkania prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego, rzecznik przywódcy RP potwierdził, że Ukraińcy złożyli ofertę ws. rozmowy najpierw telefonicznej, a później także w cztery oczy. – To Ukraińcy wycofali się z obu propozycji – wskazał.

Rafał Leśkiewicz przekonywał, że temat nie był kontynuowany przez stronę ukraińską, mimo iż Karol Nawrocki wyraził otwartość na zorganizowanie konferencji, a w sprawie miały być już ustalone data i godzina. – Ukraińcy zakończyli komunikację, nie chcieli doprowadzić do tego – ocenił. Według informacji przekazanych przez rzecznika prezydenta, do spotkania miało dojść kilka dni temu w Warszawie.
– Pan prezydent Zełenski miał przyjechać do Warszawy, spotkać się z panem prezydentem Karolem Nawrockim, bo to pan prezydent Zełenski wywołał kryzys, nadając imię bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych – powiedział.
“Chcieliśmy uzyskać jakieś wyjaśnienia”
Pytany o to, czy decyzja Ukraińców nie była spowodowana tym, że Karol Nawrocki postawił jakieś warunki, na które strona ukraińska nie chciała się zgodzić, Leśkiewicz zaprzeczył.
– Oczywistym jest, że rozmowa miała dotyczyć nadania imienia zbrodniczej organizacji UPA jednej z jednostek armii ukraińskiej. Nasze stanowisko od początku było jasne i to pan prezydent jasno wyraził tuż po decyzji prezydenta Zełenskiego, że jakby nie godzi się na to, by jedna z jednostek armii ukraińskiej nosiła imię UPA. (…) Chcieliśmy uzyskać przede wszystkim jakieś wyjaśnienia ze strony władz Ukrainy – przekazał.

Rzecznik prezydenta podkreślił przy tym, że Karol Nawrocki nie godzi się na to, by “przejść do porządku dziennego nad pozostawieniem nazwy tej jednostki wojskowej”. – To jest sprawa oczywista dla mnie, dla wszystkich Polaków – oświadczył.
W jego opinii to Wołodymyr Zełenski wywołał kryzys, to on powinien wyjaśnić powody swojej decyzji i zrobić wszystko, by tę decyzję zmienić. – Oczekiwanie nasze było, jest i będzie jedno. Nie może być tak, że jednostki ukraińskiej armii noszą imię zbrodniarzy UPA i żadnego innego oczekiwania nie stawialiśmy. Tyle – skwitował.