23 June, 2026

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera

Z dokumentów opisanych przez “Gazetę Wyborczą” wynika, że Prokuratura Krajowa zleciła biegłemu czynności wobec Jarosława J. ps. “Jakubek”. Za pracę ustalono stawkę 300 zł za godzinę. Biegły wystawił fakturę, a w tytule płatności znalazł się zapis: “Postanowienie na przeprowadzenie czynności hipnozy na odblokowanie pamięci pana Jarosława J.”.

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera

Fakturę zaakceptowała Joanna Pawlik-Czyniewska z wrocławskiego wydziału Prokuratury Krajowej, a w uzasadnieniu postanowienia dopuszczającego wypłatę ma widnieć informacja, że prokuratura płaci za “hipnozę”.

Prokuratura Krajowa zatrudniła hipnotyzera

Sprawa łączy się z procesem w Sądzie w Jeleniej Górze. 8 września 2025 r. na ławie oskarżonych zasiadali znani gangsterzy z polsko-niemieckiego pogranicza, m.in. “Azja”, “Jakubek” i “Ryży”. Oskarżenie dotyczy dwóch zbrodni z wojen gangów z 1997 r. Ofiarami byli Dariusz J. ps. “Blondyn” oraz Dariusz Ch. ps. “Chrząchal”.

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzeraPonad 56 tys. zwolnień. Wystawiło je tylko trzech lekarzy 300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera

“Wyborcza” podaje, że zwłok “Chrząchala” nie odkryto do dziś. Jednocześnie prokuratura ma twierdzić, że dysponuje mocnymi dowodami, iż gangster został zamordowany. Akt oskarżenia wpłynął do sądu na początku stycznia 2025 r.

Pod koniec śledztwa, we wrześniu 2024 r., prokuratura próbowała ustalić, gdzie dokładnie ukryto ciało. Według ustaleń dziennika, zwłoki początkowo zakopano w lesie, a później miało dojść do ich odkopania i przeniesienia w inne miejsce. Wprowadzenie gangsterów w hipnozę miało pomóc w ich odnalezieniu.

Niekompletny protokół

Postanowienie o powołaniu biegłego “z zakresu psychologii i hipnoterapii” datowane jest na 9 września 2024 r. Dr Andrzej Kaczorowski z Wrocławia dostał zadanie “przeprowadzenia czynności ukierunkowanych na odblokowanie śladów pamięciowych Jarosława J. ps.”Jakubek””. Ten sam ekspert miał być zatrudniany do “poddania terapii” dwóch innych osób, w tym “Szramy”, głównego świadka w jeleniogórskim procesie.

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera

W uzasadnieniu postanowienia zapisano, że “Jakubek” wyraził zgodę na “taką formę czynności”, a do jej przeprowadzenia potrzebna jest współpraca z “biegłym posiadającym wiedzę z tej dziedziny”.

Według protokołu badanie prowadziła prok. Pawlik-Czyniewska z udziałem biegłego, policjantów, podejrzanego i jego obrońcy. Miała się w nim pojawić informacja, że prokuratorka protokołowała osobiście, a całość nagrywano policyjną kamerą. Tymczasem w materiałach przesłanych sądowi wraz z aktem oskarżenia miały znaleźć się jedynie postanowienie, lakoniczny protokół i faktura. Nie było natomiast nagrania ani “protokołu oględzin”, czyli stenogramu tego, co zarejestrowano.

W odpowiedzi na pytania “Wyborczej” Prokuratura Krajowa wyjaśniła, że “nagranie z badania zostało wykonane wyłącznie na wypadek pojawienia się nowych wspomnień podczas czynności; ostatecznie do tego nie doszło”. “Materiał z czynności został włączony do akt sprawy i przekazany sądowi. Nie został wykorzystany jako dowód w akcie oskarżenia, ponieważ czynność nie dostarczyła istotnych informacji dla śledztwa” – wskazano.

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera

Doświadczona emerytowana prokurator, z którą rozmawiała “Wyborcza” twierdzi, że nagranie powinno znajdować się w aktach, nawet jeśli czynność nie przyniosła przełomu. Gazeta pytała o los nagrania i wnioskowała o jego udostępnienie lub też stenogramu, ale prokuratura miała tę prośbę przemilczeć. Równolegle podobny wniosek złożył Piotr Szatkowski z internetowego kanału “Kryminalna Polska”. Otrzymał odpowiedź, że nagrania nie ma.

“Ekspert” o wątpliwej przeszłości

Dziennik przypomina, że Kodeks postępowania karnego zabrania wykorzystywania hipnozy. Hipnotyzer Andrzej Kaczorowski przyznał jednak, że zahipnotyzował “Jakubka”, a potem pozwolił prokuratorce zadawać pytania.

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Kaczorowski prowadzi we Wrocławiu Gabinet Psychologiczno-Terapeutyczny i oferuje “leczenie” licznych problemów. W 2004 r. wypowiadał się dla “Newsweeka” jako jedyny w Polsce ekspert od hipnozy, podając się za lekarza. Dolnośląska Izba Lekarska miała wtedy złożyć zawiadomienie do prokuratury i nigdy nie dostać informacji o dalszych działaniach.

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera 300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzeraAfera w Szpitalu Południowym. Prokuratura ujawnia nowe informacje

Prokuratura została zapytana m.in. o to, w jaki sposób znalazła dr. Kaczorowskiego, dlaczego to jego powołała na biegłego i jak weryfikowano, czy rzeczywiście zna się na psychologii i hipnoterapii. “Wyborcza” konkretnej odpowiedzi nie otrzymała. “Stopień naukowy biegłego nie był dodatkowo weryfikowany, ponieważ organy procesowe nie miały informacji podważających jego kwalifikacje” – napisano jedynie.

Sam biegły udzielił dziennikowi wywiadu, opisując hipnozę “Jakubka”, potwierdzając, że rozmowę z zahipnotyzowanym gangsterem prowadziła też prokuratorka. Prokuratura tymczasem odpowiada konsekwentnie, że to nie była hipnoza, tylko badanie, że nie miałoby żadnej wartości dowodowej, dowodem byłoby przesłuchanie, prowadzone już po badaniu, gdyby badany sobie coś przypomniał.

300 zł za godzinę i wątpliwy biegły. PK zatrudniła hipnotyzera

Dr Kaczorowski – już po rozmowie z “Wyborczą” i Piotrem Szatkowskim z “Kryminalnej Polski” – chciał się wycofać ze swoich słów. Mówił, że kontaktowała się z nim prokuratura, że dowiedział się, że “jest jakiś obstrzał”. W końcu, gdy zapis rozmowy dostał do autoryzacji, oświadczył, że podczas wywiadu był po alkoholu, więc autoryzować swoich wypowiedzi nie może. Tyle że kilka dni przed wywiadem dla “Wyborczej”, w telefonicznej rozmowie z Piotrem Szatkowskim, mówił takie same rzeczy.

Eksperci cytowani przez “Wyborczą” wskazują, że Kaczorowski nie ma nic wspólnego z hipnozą, oceniają jego działania jako nieetyczne i oświadczają, że nie jest on i nigdy nie był członkiem Towarzystwa Hipnozy Terapeutycznej i Badań nad Hipnozą. Nie posiada również żadnych certyfikatów ani uprawnień wydanych przez tę organizację.

Podobne artykuły