Niemcy: współlider Lewicy przeprasza za słowa o CDU
Wypowiedź Pantisano, nowego współprzewodniczącego niemieckiej lewicy, wywołała szeroką krytykę w świecie polityki i mediów. Jak relacjonuje PAP za dpa, polityk został wybrany na stanowisko w sobotę podczas zjazdu partii w Poczdamie, a już po kilku dniach znalazł się w centrum sporu po słowach z wywiadu dla tabloidu “Bild”.
W piątkowej rozmowie z "Bild" Pantisano porównał CDU do AfD i faszystów. – Ostatecznie obecnie nie ma w ogóle żadnej różnicy między CDU, która prowadzi faszystowską politykę, AfD czy samymi faszystami – powiedział.
Reakcje w chadecji były natychmiastowe. Sekretarz generalny CDU Carsten Linnemann ocenił: – Kto stawia znak równości między chadekami a faszystami, dyskwalifikuje się do pełnienia jakiejkolwiek odpowiedzialności politycznej – oświadczył. Politycy CDU zaapelowali też do Pantisano o ustąpienie z funkcji.
Co dokładnie powiedział Luigi Pantisano o CDU i AfD?
W poniedziałek przed południem Pantisano przeprosił za swoje słowa w rozmowie z agencją dpa. – Moja wypowiedź, jakoby nie było obecnie różnicy między polityką CDU a AfD, była uproszczona i w tej formie błędna – oświadczył.
Dodał, że szczególnie przeprasza tych członków CDU, którzy – jak podkreślił – akcentują potrzebę izolowania AfD na niemieckiej scenie politycznej. Linnemann nie przyjął przeprosin. W rozmowie z “Bild” stwierdził: – Mówienie o “uproszczeniu” to bezczelność – a także przekonywał, że pierwotna wypowiedź była kryształowo jasna i że Pantisano próbuje się teraz “wykręcić”.
Polityk CDU postawił też lewicy żądanie jasnego stanowiska. – Lewica musi teraz dać jasność: albo natychmiast ustąpi on z funkcji przewodniczącego, albo opinia pana Pantisano jest opinią partii – dodał Linnemann.
Czy krytyka przyszła także z samej Lewicy?
Krytyczne komentarze pojawiły się również po stronie lewicy, głównie wśród działaczy ze wschodnich krajów związkowych. Czołowa kandydatka partii w Saksonii-Anhalt Eva von Angern uznała, że wypowiedź Pantisano jest – nie tylko niefortunna, lecz nie do przyjęcia.
W tle sporu, jak opisuje dpa, znajduje się pytanie o możliwą strategię Lewicy po jesiennych wyborach: czy partia byłaby gotowa poprzeć rząd kierowany przez CDU, aby nie dopuścić do władzy AfD.
Agencja wskazuje, że AfD obecnie wyraźnie prowadzi w sondażach przed wyborami w Saksonii-Anhalt oraz w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Wybory w tych landach mają odbyć się we wrześniu.

Jak niemiecka prasa oceniła spór o słowa o “faszyzmie”?
Do wypowiedzi Pantisano krytycznie odniosła się także część niemieckich mediów. Według tygodnika “Spiegel” słowa polityka były “sprzeczne z historią, niemądre i niebezpiecznie”. Z kolei lewicowa “Die Tageszeitung” (“taz”) oceniła, że utrzymywanie takiego kursu może zaprowadzić lewicę “nad przepaść”.
Czytaj też: Lato przyspiesza. Weekend przyniesie prawdziwy skwar
Przeczytaj również: Miażdżący sondaż w USA. 57 proc. Amerykanów krytykuje konflikt z Iranem
Komentatorzy – jak relacjonuje dpa – zwracają też uwagę na skutki częstego sięgania po pojęcie faszyzmu w debacie publicznej. Ich zdaniem inflacyjne używanie tego terminu banalizuje jego rzeczywiste znaczenie, a na sporze między demokratami najbardziej zyskuje AfD.