Tysiąc dni gehenny. Strefa Gazy nadal w kryzysie, nie widać końca
Jak podaje PAP, 1000 dni od początku wojny Izraela z Hamasem oraz blisko dziewięciu miesięcy po wprowadzeniu chwiejnego zawieszenia broni mieszkańcy Strefy Gazy wciąż żyją w warunkach poważnego kryzysu humanitarnego. Skala zniszczeń i liczba ofiar pozostają ogromne, a napływ pomocy nadal uznaje się za niewystarczający.
Z komunikatu Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) z końca czerwca wynika, że uszkodzonych lub zniszczonych jest 81 proc. wszystkich budynków na tym palestyńskim terytorium. OCHA wylicza też straty w infrastrukturze: zniszczenia dotyczą 90 proc. infrastruktury energetycznej, 87 proc. sieci drogowej oraz 93 proc. budynków edukacyjnych.
OCHA już wcześniej ostrzegało przed sytuacją w regionie. “Sytuacja humanitarna w Strefie Gazy pozostaje dramatyczna” – alarmowało OCHA w połowie maja.
Po wybuchu wojny ponad 90 proc. z ok. 2 mln mieszkańców Strefy Gazy stało się wewnętrznymi uchodźcami, a wiele osób musiało wielokrotnie uciekać przed walkami. Mimo upływu blisko dziewięciu miesięcy od wprowadzenia zawieszenia broni większość przesiedlonych nadal mieszka w prowizorycznych miasteczkach namiotowych, a odbudowy na szeroką skalę wciąż nie rozpoczęto.
Jak zaczęła się wojna Izraela z Hamasem 7 października 2023 r.?
Tysiąc dni wcześniej, 7 października 2023 r., Hamas rządzący Strefą Gazy oraz inne palestyńskie grupy zbrojne zaatakowały północ Izraela. Był to największy w historii tego państwa atak terrorystyczny. Napastnicy dokonali masakr w przygranicznych kibucach, zabijając ok. 1200 osób, głównie cywilów, oraz porywając 251.
Jeszcze tego samego dnia Izrael rozpoczął pierwsze naloty na Strefę Gazy, a 28 października wojska lądowe wkroczyły na palestyńskie terytorium. Kolejne dwa lata intensywnej izraelskiej kampanii przyniosły – według opisu w depeszy – bezprecedensowe zniszczenia.
W trakcie wojny Izrael znacząco ograniczył dopływ pomocy, elektryczności i paliw do Strefy Gazy, a w niektórych okresach całkowicie go blokował. Hamas prowadził z kolei walkę partyzancką, wykorzystując rozbudowaną sieć tuneli.
Ile wynosi bilans ofiar w Strefie Gazy i po stronie Izraela?
Z piątkowego komunikatu ministerstwa zdrowia Strefy Gazy wynika, że w wojnie zginęło ponad 73 tys. mieszkańców terytorium, a 173 tys. zostało rannych. Resort nie rozróżnia w swoich wykazach ofiar cywilnych od bojowników. W najnowszych bilansach nie podaje liczby zabitych kobiet i dzieci, ale we wcześniejszych informacjach podkreślano, że ta grupa stanowi blisko połowę ofiar śmiertelnych.
Te dane są uznawane za wiarygodne m.in. przez ONZ, choć instytucje izraelskie od dawna odnoszą się do nich z rezerwą, zaznaczając, że źródłem są struktury kontrolowane przez Hamas. Izraelska armia informowała, że zabiła w Strefie Gazy ok. 20 tys. bojowników. W walkach poległo też 472 izraelskich żołnierzy.

Co zmienił rozejm z 10 października 2025 r. i dlaczego utknął?
Rozejm zawarty pod patronatem USA zaczął obowiązywać 10 października 2025 r. Zakładał zwiększenie napływu pomocy humanitarnej. Sytuacja poprawiła się pod względem zaopatrzenia w żywność i mieszkańcom Strefy Gazy nie grozi już głód, ale dostawy pomocy wciąż są zbyt małe, a Izrael nadal je ogranicza.
Czytaj też: Dramatyczne odkrycie w Skawinie. Znaleziono ciała całej rodziny
Nie zrealizowano większości zapisów porozumienia. Nie powstała nowa administracja, międzynarodowe siły pokojowe nie monitorują sytuacji. Negocjacje ws. kolejnych elementów planu pokojowego utknęły w impasie: Izrael żąda, by Hamas złożył broń, a grupa chce, by Izrael najpierw wycofał swoje wojska.
Przeczytaj również: Zamach bombowy w Monako. Interpol ściga Ukrainkę podejrzaną
Równolegle, mimo rozejmu, niemal codziennie dochodzi do izraelskich ataków. Według władz lokalnych od wprowadzenia zawieszenia broni zginęło w nich ponad 1000 Palestyńczyków. Izraelska armia podkreśla, że uderzenia są wymierzone w osoby określane jako terroryści stwarzający zagrożenie, a media oraz palestyńska administracja informują, że w tych atakach giną również kobiety i dzieci.