Trzaskowski wraca do sprawy szpitala i uderza w PiS. “To jest jakiś żart”
Trzaskowski został także zapytany o próby odwołania go w referendum i jego ocenę tej sytuacji z perspektywy politycznej. – Niektórzy mówią, że to może być gwóźdź do trumny dla Koalicji Obywatelskiej w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych – padło pytanie.
– Ja się starałem przez większość naszego wywiadu nie wypowiadać niczego o PiS-ie, tylko zająć się po prostu rozwiązywaniem problemów – zaczął Trzaskowski.
Prezydent Warszawy uderza w PiS
– Jak ja słyszę Jarosława Kaczyńskiego, który wszędzie chodził bez kolejki, był traktowany jak król i rozwijano przed nim czerwony dywan, że próbuje nas pouczać… – mówił dalej.
Następnie wskazał na polityków PiS, którzy – jak podkreślał – “zawsze siedzieli w radach nadzorczych czy zarządach”, a mimo wybuchających afer, takich jak Fundusz Sprawiedliwości, Willa Plus czy Pegasus, “nie były wyciągane żadne konsekwencje”.

Trzaskowski uderzył także w byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. – Jak słyszę, że się puszy korespondent Republiki na uchodźstwie, pan Ziobro, i próbuje udawać teraz sprawiedliwego, gdzie nie wyciągali żadnych konsekwencji… – powiedział.
Zarzucił też politykom PiS, że dziś próbują występować w roli moralnych arbitrów, mimo że – jego zdaniem – przez lata ignorowali nieprawidłowości. – Bezczelnie, z butą, chamstwem i hucpą opowiadali o tym, że nie było żadnych afer. I oni będą w tej chwili nas pouczać – zauważył na antenie TVN24.

– Ja rozumiem, jeżeli do mnie ma pretensje każda Warszawianka i Warszawiak. Ja to w stu procentach zrozumiem i przyjmę z pokorą. Mogę tylko posypać głowę popiołem i powiedzieć tak: zajmujemy się tą sprawą i zrobimy wszystko, żeby ona została wyjaśniona – obiecał Trzaskowski.
– I wyciągamy konsekwencje polityczne. Natomiast jeżeli ci hucpiarze będą próbowali nas w tej chwili pouczać, to jest po prostu jakiś żart – podkreślił.