Kolejny poważny błąd w Szpitalu Południowym. Tym razem przy in vitro
W warszawskim Szpitalu Południowym miało dojść do pomyłki w zakresie leczenia metodą in vitro. Z informacji opisywanych przez serwis Rynek Zdrowia wynika, że u jednej z pacjentek wykonano transfer zarodka, który nie był genetycznie spokrewniony ani z nią, ani z jej partnerem.
Zdarzenie miało mieć miejsce ok. miesiąca temu. Według ustaleń przytaczanych w publikacji, błąd miał charakter ludzki, ale – jak czytamy – zespół embriologów wykrył nieprawidłowość bardzo szybko.
– Do ciąży nie doszło z uwagi na zastosowanie procedur bezpieczeństwa – informuje Szpital południowy w publikacji Rynku Zdrowia.
Co wiadomo o zgłoszeniu zdarzenia i kontroli Ministerstwa Zdrowia?
Portal podaje, że Szpital Południowy zgłosił sytuację jako zdarzenie niepożądane, zgodnie z obowiązującymi procedurami, do Ministerstwa Zdrowia. Od pracy odsunięto osobę, która popełniła błąd.

Resort zdrowia ma analizować przekazaną dokumentację i równolegle prowadzić kontrolę. – Chcemy sprawdzić, czy doszło do zaniedbań, czy ludzkiego błędu, który pomimo dobrze działającej procedury kontrolnej i tak by się wydarzył – przekazał jeden z rozmówców Rynku Zdrowia z ministerstwa. Według ustaleń portalu działania kontrolne już się rozpoczęły.

Nieoficjalnie wskazuje się, że sprawa dotyczyła pacjentek o zbieżnych danych personalnych. W artykule napisano, że błąd pojawił się na etapie identyfikacji zarodka i jego rozmrożenia.
Z ustaleń portalu wynika także, że obie pary zgłosiły chęć pozostania pod opieką ośrodka. Szpital miał objąć wsparciem obie kobiety oraz ich bliskich.
W tym szpitalu doszło też do innych nadużyć. Tylko w ostatnich dniach dziennikarze Onetu oraz Zero.pl ujawnili kulisy wstrząsającego procederu. Z opublikowanych materiałów wynika, że w Warszawskim Szpitalu Południowym przez lata miał funkcjonować system handlu ciałami zmarłych oraz usługami pogrzebowymi.
Działania śledczych ws. Szpitala Południowego
Po tych doniesieniach Prokuratura Rejonowa Warszawa – Ursynów wszczęła z urzędu postępowanie sprawdzające. Śledczy apelują do świadków, zwłaszcza do przedstawicieli rodzin zmarłych, pracowników szpitala i firm pogrzebowych, o kontakt w celu przesłuchania.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi obecnie dwa wielowątkowe śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy bezpośrednio doprowadzenia placówki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, a drugie systemu zarządzania i nadzoru właścicielskiego nad lecznicą na Ursynowie. Śledczy zbadają, czy doszło do niedopełnienia obowiązków przez urzędników warszawskiego ratusza, którzy mimo napływających sygnałów nie przeprowadzali cyklicznych kontroli.
Z uwagi na fakt, że warszawska policja jest dofinansowywana ze środków stołecznego magistratu, prokuratura podjęła decyzję o całkowitym wyłączeniu jej z czynności. Sprawę przejęli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Niewykluczone jest przesłuchanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.
Z kolei Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo w sprawie podrobienia w prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego kart zgonu 20 osób.