Miłosza pogryzły psy. Rodzina prosi o pomoc dla chłopca
Jak czytamy, obrażenia ciała były rozległe, gdyż głębokie rany szarpane znajdowały się zaledwie kilka centymetrów od tętnicy. “Chłopiec spędził na stole operacyjnym prawie 4 godziny. Lekarze przez tak długi czas robili wszystko, by ratować jego zdrowie i życie” – opisali jego bliscy.
Rodzina chłopca prosi o pomoc
Jak wskazano, choć najgorsze niebezpieczeństwo minęło, obecnie chłopiec nie jest w stanie nawet stanąć na własne nogi. “Każda próba ruchu wiąże się z ogromnym wysiłkiem i bólem, a przed nim miesiące, jeśli nie lata, intensywnej pracy z fizjoterapeutami, by w ogóle mógł znów samodzielnie chodzić” – podkreślono.
“Wierzymy, że wspólnymi siłami możemy pomóc temu dziecku pokonać ból, stanąć na nogi i odzyskać skradzione w ułamku sekundy dzieciństwo. Z całego serca dziękujemy za każdy gest empatii, każdą wpłatę i każde udostępnienie” – napisała rodzina chłopca. Link do zbiórki znajduje się TUTAJ

Sprawę bada policja z Kędzierzyna-Koźla. Jak przekazała Radiu Opole młodsza aspirant Klaudia Tokarczyk, czynności trwają, a psy są pod obserwacją.
– Funkcjonariusze przesłuchują świadków zdarzenia oraz gromadzą niezbędny materiał dowodowy, który pozwoli na szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego zdarzenia – powiedziała rzeczniczka.