Zamach bombowy w Monako. Interpol ściga Ukrainkę podejrzaną
Śledczy ustalili, że podejrzana pozostawiła paczkę przed budynkiem, a następnie zdetonowała ładunek pilotem, gdy ofiary zbliżyły się do miejsca eksplozji. Wszyscy troje odnieśli obrażenia, a Interpol poszukuje dziś 39-letniej Anastasiji Berezowskiej.
Jak wyglądała ucieczka podejrzanej?
Z analizy nagrań monitoringu wynika, że sprawczyni miała przez kilka dni obserwować okolicę, często w ciemnym kapeluszu i odzieży maskującej. Przełom nastąpił, gdy na jednym z nagrań zauważono ją z długimi, ciemnymi włosami. To pozwoliło skorygować wcześniejsze założenia śledczych, którzy początkowo uznali zamachowca za mężczyznę.
Według ustaleń śledczych Berezowska opuściła Monako pieszo i przeszła do sąsiedniej Francji, gdzie wsiadła do samochodu z niemiecką rejestracją. Następnie miała uciekać przez kilka krajów europejskich, w tym przez Włochy, by dotrzeć do Niemiec. Śledczy informują, że była widziana w okolicach Frankfurtu, a niemiecka policja kryminalna przeszukała wynajmowane przez nią mieszkanie i samochód, zabezpieczając dowody dla władz Monako.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Rosjanie mieli go na celowniku. Rzecznik wywiadu skomentował sprawę

Czerwona nota Interpolu. Śledczy podejrzewają, że to nie była akcja jednej osoby
Zastępca prokuratora Monako Morgan Raymond przekazał, że atak miał być starannie przygotowany i przeprowadzony z dużą precyzją, co w ocenie śledczych może wskazywać na działanie w większej grupie.
Postępowanie dotyczy m.in. usiłowania zabójstwa, podłożenia ładunku wybuchowego w miejscu publicznym oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. W sprawie zatrzymano dwie osoby w Monako, ale po przesłuchaniu je zwolniono; śledztwo prowadzą służby z kilku państw Europy.
Próba zamachu na ukraińskiego oligarchę Wadyma Jermołajewa
Eksplozja była próbą zamachu na ukraińskiego oligarchę Wadyma Jermołajewa, który od 2021 r. mieszka w Monako. Ranna została także jego wieloletnia partnerka Anna Nasobina, od lat mieszkająca w Londynie; według dostępnych informacji straciła obie nogi i walczy o życie na oddziale intensywnej terapii.
Francuskie media podają, że śledczy analizują możliwy udział ukraińskich służb specjalnych, a jedna z hipotez zakłada, że eksplozja mogła być ostrzeżeniem. Ukraińska policja podejrzewa natomiast motyw związany z domniemanymi powiązaniami Jermołajewa z siecią nielegalnych call center, których oszustwa szacuje się na ok. 100 mln euro; przedstawiciele biznesmena zaprzeczają zarzutom, a jego prawnik podkreśla, że nie toczą się wobec niego oficjalne postępowania sądowe. W 2019 r. Jermołajew zrzekł się ukraińskiego obywatelstwa na rzecz cypryjskiego paszportu, a w grudniu 2023 r. objęto go osobistymi sankcjami w Kijowie.