Putin grozi Europie. Padły mocne słowa
Putin zasygnalizował, że Rosja może w takiej sytuacji uznać decyzję europejskiego kraju za bezpośrednie zaangażowanie w konflikt. – Nie zdają sobie sprawy z konsekwencji – mówił w odniesieniu do sojuszników Ukrainy w Europie.

– Tak zwany pseudodemokratyczny schemat działania Zachodu jest bardzo prosty: najpierw stwarzają zagrożenia dla naszego kraju, zmuszając nas do podjęcia niezbędnych środków samoobrony i ochrony, a następnie natychmiast oskarżają nas o wszystkie grzechy śmiertelne, aby usprawiedliwić swoją agresywną politykę i działania przeciwko Rosji – dodawał.
Rosjanie podbijają Konstantynówkę?
Putin podkreślił również, że rosyjscy żołnierze “odważnie i skutecznie realizują zadania” w ramach tzw. specjalnej operacji wojskowej (propagandowe określenie wojny w Ukrainie – red.), wyzwalając “historyczne ziemie” i chroniąc rosyjską ludność. Zapewnił przy tym, że armia “praktycznie przejęła kontrolę” nad Konstantynówką w tzw. donieckiej republice ludowej.

W wystąpieniu padło też odniesienie do niedawnych ataków ukraińskich dronów na Starobielsk. Putin uznał, że przeczą one deklaracjom Kijowa o gotowości do negocjacji. Jednocześnie oskarżył Ukrainę o ataki na rosyjską infrastrukturę cywilną, które mają destabilizować społeczeństwo i zwiększać potencjał konfliktu.