Śmierć 14-latki w Andrychowie. Trzech policjantów przed sądem
Do zdarzeń doszło 28 listopada 2023 r. Natalia wyszła rano do szkoły, gdy panował siarczysty mróz. W drodze źle się poczuła i telefonowała do ojca, mówiąc, że nie wie, gdzie się znajduje. Później przestała odbierać połączenia. Ojciec dziewczynki powiadomił policję wczesnym przedpołudniem. Miał następnie czekać ok. godziny na podjęcie działań.
Około godz. 13. dziecko znalazł znajomy ojca. Dziewczynka siedziała obok jednego z supermarketów w Andrychowie – ok. pół kilometra od komisariatu. Nastolatkę przewieziono do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie, gdzie stwierdzono hipotermię. Lekarze nie zdołali uratować jej życia. Natalia zmarła dzień później.
Co ustaliła prokuratura w sprawie działań policjantów?
Po śmierci Natalii biegli stwierdzili u niej choroby współistniejące. Ustalili także obrzęk mózgu spowodowany masywnym krwawieniem śródmóżdżkowym.
Prokuratorzy wskazali, że funkcjonariusze, po otrzymaniu informacji o okolicznościach zaginięcia dziewczynki i możliwym zagrożeniu, “nie podjęli czynności służbowych, do których byli zobowiązani”.
Tomasz Waszczuk powiedział, że oskarżeni przyjęli niewłaściwe podstawy poszukiwań i nie zainicjowali działań. – W szczególności nie skierowali do poszukiwań policyjnych patroli i nie zarządzili niezwłocznie czynności lokalizacji telefonu komórkowego dziewczynki. Niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy doprowadziło do nieumyślnego narażenia przez nich małoletniej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – oznajmił rzecznik.
Oskarżeni nie przyznali się do zarzuconych im czynów. Grożą im trzy lata więzienia.
W śledztwie zarzuty usłyszał jeszcze jeden z andrychowskich policjantów. – Prokurator wyłączył te materiały do odrębnego postępowania i będzie podejmował działania już osobno – dodał rzecznik.
Policja po śmierci dziewczynki przeprowadziła w sumie sześć postępowań dyscyplinarnych. Pierwsze zakończyło się na przełomie stycznia i lutego 2024 roku. Oficer dyżurny z podległego komendzie w Oświęcimiu komisariatu w Kętach dobrowolnie poddał się karze. Otrzymał naganę z powodu niedopełnienia obowiązków.
Pozostałe postępowania dotyczyły czterech policjantów z Andrychowa i jednego z Wadowic. Oficerowi dyżurnemu andrychowskiego komisariatu przedstawiono zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych, który się potwierdził. Otrzymał karę dyscyplinarną, jaką było ostrzeżenie.

Postępowanie wobec policjanta z Andrychowa, który przyjął zawiadomienie o zaginięciu, było prowadzone pod kątem nieprawidłowego wykonania czynności służbowej. Został uniewinniony. Ten sam zarzut usłyszał funkcjonariusz z komendy w Wadowicach, który miał skontrolować czynności podjęte przez policjantów z Andrychowa. To się potwierdziło, ale odstąpiono od ukarania go.
Zarzuty zaniechania czynności służbowej oraz niedopełnienia obowiązków usłyszał też komendant komisariatu w Andrychowie. Postępowanie zostało zawieszone z uwagi na jego stan zdrowia, a ostatecznie umorzone, ponieważ policjant odszedł ze służby.
Funkcjonariusze badali także sprawę policjanta z wydziału kryminalnego w Andrychowie, na którym ciążył zarzut naruszenia dyscypliny służbowej. Miał odmówić wykonania polecenia służbowego. Został uniewinniony.