Lwów chce uczcić dowódcę UPA. Jest propozycja
Propozycja padła 6 lipca podczas posiedzenia komisji do spraw kultury, polityki informacyjnej i promocji. Radni chcą, by obwód lwowski w 2027 r. oficjalnie upamiętnił Romana Szuchewycza, Ołeha Olżycza oraz Ukraińską Powstańczą Armię. Propozycja ma związek z przypadającymi wówczas rocznicami urodzin obu działaczy i powstania UPA.
W 2027 r. przypada 120. rocznica urodzin Szuchewycza i Ołżycza. Ponadto w przyszłym roku minie 85 lat od utworzenia Ukraińskiej Powstańczej Armii.

Roman Szuchewycz (1907–1950) był głównym dowódcą UPA od 1943 r. W polskiej historiografii oraz w stanowisku Instytutu Pamięci Narodowej jest uznawany za jednego z głównych odpowiedzialnych za zbrodnie UPA na polskiej ludności cywilnej podczas rzezi wołyńskiej i czystek etnicznych w Galicji Wschodniej. Wcześniej służył także w formacjach współpracujących z Niemcami, m.in. batalionie “Nachtigall” i policyjnym batalionie Schutzmannschaft.
Na Ukrainie, zwłaszcza w zachodniej części kraju, Szuchewycz jest przez część społeczeństwa postrzegany przede wszystkim jako symbol walki o niepodległość przeciwko ZSRR. To właśnie ta odmienna ocena jego działalności od lat wywołuje napięcia w relacjach polsko-ukraińskich.
Kim byli Szuchewycz i Olżycz?
Z kolei Ołeh Olżycz (1907–1944), właściwie Ołeh Kandyba, był poetą, archeologiem i działaczem OUN. Został aresztowany przez Niemców i zginął w obozie koncentracyjnym KL Sachsenhausen. Nie jest wiązany bezpośrednio ze zbrodniami na Polakach w takim stopniu jak Szuchewycz, jednak jego przynależność do OUN również bywa przedmiotem sporów historycznych, ponieważ część frakcji OUN propagowała skrajny nacjonalizm, a jej działalność do dziś pozostaje przedmiotem sporów historycznych.
Zmiana nazwy muzeum i relacje z Polską
Podczas obrad komisja poparła również wniosek dyrektora Muzeum Historyczno-Krajoznawczego Ihora Tymeća o zmianę nazwy placówki. Instytucja ma zostać przemianowana na Muzeum Historii Galicji.
Ważnym punktem spotkania radnych i zaproszonych ekspertów była dyskusja o problematycznych kwestiach w relacjach ukraińsko-polskich w sferze pamięci historycznej i narodowej. Członkowie komisji wskazali między innymi na konieczność wzmocnienia poziomych więzi z polskimi miastami partnerskimi.
– Proponujemy również zwrócić się do obwodowej administracji wojskowej o opracowanie kompleksu działań mających na celu przeciwdziałanie dezinformacji, być może o utworzenie odpowiedniego centrum, w którym pracowaliby specjaliści od relacji polsko-ukraińskich – powiedział przewodniczący komisji Światosław Szeremeta.
Szef komisji zaznaczył, że konieczne jest odnowienie programu grantów na badania historyczne. Zapowiedział również wsparcie dla inicjatyw z zakresu dyplomacji kulturalnej i współpracy medialnej.

We Lwowie chcą uczcić UPA i Szuchewycza
Działalność UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. W lipcu 1943 r. oddziały tej formacji przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu. Była to kulminacja zbrodni wołyńskiej, uznawanej w Polsce za ludobójstwo.
Nadanie jednemu z ukraińskich oddziałów imienia “Bohaterów UPA” przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego wywołało już w tym miesiącu poważny kryzys w polsko-ukraińskich relacjach.
Decyzję Wołodymyra Zełenskiego skrytykowali m.in. premier Donald Tusk, wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego, który Zełenski dzień później odesłał do Warszawy.