Grodecki oburzony na słowa Kijowa. “Nie ma zgody na banderyzm”
Wypowiedzi szefa Biura Prezydenta Ukrainy odbiły się szerokim echem w środowisku politycznym. Kyryło Budanow ocenił w ukraińskiej prasie, że wkrótce napięcie w stosunkach z Polską osiągnie punkt kulminacyjny w związku z rocznicą zbrodni z 1943 r., dodając, że Ukraina “nie zamierza przyjmować żadnych ultimatów”.
Do wypowiedzi tej odniósł się w środę w Ankarze szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Bartosz Grodecki uznał to stanowisko za niewłaściwe i działające na szkodę stosunków dobrosąsiedzkich.

– Myślę, że to jest nieodpowiedzialne, niepotrzebne zupełnie z punktu widzenia relacji polsko-ukraińskich. Jeżeli tak minister Budanow twierdzi, to jest w głębokim błędzie – zadeklarował szef BBN w rozmowie z dziennikarzami.
Grodecki zauważył, że przy bezpośrednich kontaktach dyplomatycznych przedstawiciel prezydenta Ukrainy wypowiadał się w łagodniejszym tonie. Wspominając ich długie spotkanie z czerwca, Grodecki podkreślił, że szef Biura “nie był wtedy aż tak zasadniczy”. W ocenie szefa BBN obecna narracja świadczy o zrzucaniu przez Kijów całej odpowiedzialności za spór na stronę polską. – Jeśli Budanow chce to eskalować, to widzę te czynniki eskalacyjne raczej po stronie Ukraińców – podsumował Grodecki.
Czytaj także: Budanow wtóruje Zełenskiemu. “Nikt nie będzie dyktować Ukraińcom”
Brak zgody na “banderyzm”. Tło konfliktu historycznego
Bartosz Grodecki zaznaczył, że strona polska wyznaczyła wyraźne ramy dla współpracy politycznej. – Nie ma możliwości, nie ma zgody strony polskiej na budowanie tych relacji na banderyzmie – zadeklarował stanowczo.
– Jeżeli Ukraina nie ma innych bohaterów i chce na tym budować swój mit, to robi po prostu strategiczny błąd. Taka jest nasza opinia, zostało to Budanowowi przekazane, wie to też prezydent Zełenski – stwierdził urzędnik.

Zdecydowane reakcje ze strony polskich polityków to efekt działań ukraińskich władz w obszarze polityki pamięci. Wołodymyr Zełenski pod koniec maja podjął decyzję o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych tytułu “Bohaterów UPA”. Z kolei 1 lipca parlament Ukrainy przegłosował oficjalne utworzenie w Kijowie Ukraińskiego Panteonu Narodowego, w którym zgodnie z zapowiedziami ukraińskich polityków uhonorowane miejsce może znaleźć m.in. Stepan Bandera. Działania te spotkały się z krytyką po stronie polskiej. Według polskich historyków to właśnie formacje OUN-B i UPA w lipcu 1943 r. ponoszą odpowiedzialność za skoordynowane uderzenia na miejscowości zamieszkane przez Polaków w ramach ludobójstwa wołyńskiego.