“Wszyscy do dymisji”. Trzaskowski miał wiedzieć o Kacprzyku, sieć wrze
W piątek Trzaskowski oświadczył podczas konferencji prasowej, że żadnego formalnego zgłoszenia o nieprawidłowościach nie otrzymał, więc nie podjął wcześniej kroków, by sytuację wyjaśnić.

Po ujawnieniu przez media kolejnych rewelacji, w sieci ruszyła lawina komentarzy.
“Najwyższe władze Koalicji Obywatelskiej od roku o wszystkim wiedziały i jedyne co z tym zrobiono to… zwolniono z pracy sygnalistę. Od wielu dni Polacy w tej sprawie są okłamywani przez Prezydenta Warszawy, Premiera i członków rządu. Dość. Wszyscy do dymisji!” – stwierdził były premier z PiS-u Mateusz Morawiecki
“Koniec. W normalnym państwie powinna być dymisja rządu” – wskazał z kolei europoseł PiS Patryk Jaki, ubiegający się nieskutecznie o urząd prezydenta Warszawy w 2018 r.

“Trzaskowski został poinformowany o skandalicznych i nielegalnych praktykach w Szpitalu Południowym niemal rok temu. Dwa miesiące później zwolniono… sygnalistę. To całkowicie wywraca planszę. Tusk “szukał” winnych i już ich ma: Trzaskowskiego, Kierwińskiego i samego siebie” – ocenił polityk PiS Jacek Sasin.
“Obstawiam nowy spin KO: oczywiście, że wiedział! dobry gospodarz powinien wiedzieć:D // a na serio: afera z Kacprzykiem pokazała dwie rzeczy: 1. że jest państwo dla uczciwych frajerów i państwo dla jakiejś finansowanej z podatków elity 2. PO never changes” – to zaś komentarz Rafała Madajczaka.
“Czy Rafał Trzaskowski w tej sytuacji zrezygnuje ze stanowiska prezydenta? *oczywiście wiadomo, że nie, ale zapytać warto” – wskazał natomiast dziennikarz Filip Folczak.
Prezydent Warszawy odpowiada na zarzuty
– My możemy przeprowadzać audyt, kontrole. Jak mamy jakiekolwiek sygnały, to to robimy. I tak jak państwu powiedziałem, wyjaśnimy tę kwestię do dna – wyjaśniał w trakcie konferencji Trzaskowski.

Następnie we wpisie na X napisał: “Informuję również, że sprawdziliśmy korespondencję kierowaną do miasta. Nie otrzymaliśmy formalną ścieżką żadnych zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości na SOR w Szpitalu Południowym – ani w ramach procedur antykorupcyjnych, ani procedury dla sygnalistów, ani innych oficjalnych ścieżek”.
Trzaskowski opublikował też drugi wpis. W nim czytamy: “Codziennie dostaję setki wiadomości. Z przeróżnych źródeł. Nie z każdą wiadomością jestem w stanie się zapoznać. A prywatna wiadomość nie jest kanałem zgłaszania nieprawidłowości w miejskiej instytucji. Jeżeli ktoś ma wiedzę o możliwym naruszeniu prawa albo poważnych nieprawidłowościach, powinien skorzystać z formalnych ścieżek: pisemnego zawiadomienia właściwych organów, w tym prokuratury, albo procedury zgłoszeń dla sygnalistów. Wtedy sprawa jest rejestrowana, trafia do właściwej instytucji, ma osobę odpowiedzialną i termin dalszych działań. Z mojej wiedzy wynika, że szpital jest w poważnym sporze prawnym z byłym ordynatorem” – napisał
Jeszcze w piątek powołana zostanie nowa rada nadzorcza szpitala. Poprzednia została odwołana w czwartek. Stanowisko straciła także była już prezes placówki Anna Łukasik.