Tak Wisła wyglądała we wrześniu 2025. Teraz ma być gorzej
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej poinformował, że w piątek na stacji hydrologicznej Warszawa-Bulwary na Wiśle zanotowano rekordowo niski stan wody: 102 cm. “Pobity został dotychczasowy rekord z września 2025 r., który po przeliczeniu (wynikającym ze zmiany rzędnej 0 wodowskazu) wynosił 104 cm” – podkreślił Instytut w komunikacie.
Informację o rekordzie potwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową Paweł Staniszewski, hydrolog i synoptyk z Centralnego Biura Hydrologii Operacyjnej IMGW. Jak przekazał, w sobotę na stacji Warszawa-Bulwary poziom wody wynosił 106 cm, a w kolejnych dniach ma utrzymywać się w pobliżu tej wartości. Dodał też, że prognozy na następne tygodnie wskazują na dalsze obniżanie.
Padną kolejne rekordy stanu wody na Wiśle?
Staniszewski ocenił, że niewykluczone są kolejne rekordy niskiego stanu wody na Wiśle. – Niewykluczone, że pod koniec miesiąca i na początku września zanotujemy kolejne niechlubne rekordy niskiego stanu wody na Wiśle w Warszawie i na innych stacjach, bo również stacje Puławy czy Annopol w woj. lubelskim już pobiły swój rekord absolutnego minimum – podał.

Ekspert wskazał, że na tak niski stan wody wpływa kilka czynników. – Od początku roku na południu Polski notowane są bardzo niskie opady. W niektórych miesiącach i miejscach ich suma sięgała zaledwie 15 proc. normy. Do tego doszła bardzo sucha zima, burzowy charakter opadów, który nie uzupełnia zasobów wody, oraz fale upałów zwiększające parowanie – powiedział.
Jak wyjaśnił hydrolog IMGW, deficyt wody nie jest zjawiskiem krótkotrwałym. – Wody po prostu brakuje i to nie jest problem od tygodnia czy miesiąca, ale od początku roku. Tak naprawdę susza w dorzeczu Wisły trwa, z krótkimi przerwami, od 2015 r. – powiedział.
Ostrzeżenia przed suszą hydrologiczną
Staniszewski zwrócił uwagę, że obecnie w całym kraju obowiązuje ponad 70 ostrzeżeń przed suszą hydrologiczną. – Najgorsza sytuacja jest w Polsce centralnej i południowej, gdzie notujemy głęboką niżówkę hydrologiczną – stany i przepływy wód są poniżej średnich niskich. Rekordowo niskie stany odnotowano na Wiśle, Sanie, Wisłoku, Wieprzu, Bugu, Liwcu i górnej Warcie – zaznaczył.
Zgodnie z najnowszymi danymi IMGW w sobotę na 28 stacjach hydrologicznych stany wód pozostawały poniżej minimum okresowego. Jednocześnie na 278 stacjach przepływ wody znajdował się poniżej wartości średniego niskiego przepływu (SNQ).
Co oznacza stan wody i czym jest susza hydrologiczna?
IMGW przypomniał, że stan wody nie jest tym samym co głębokość. Instytut wyjaśnia, że to “położenie zwierciadła wody w danym przekroju wodowskazowym ponad przyjęty umownie poziom odniesienia zwany zerem wodowskazu”.

“Jest to wielkość względna informująca o napełnieniu koryta, podawana w cm, nie należy jej mylić z głębokością koryta” – wyjaśniono.
IMGW wskazał też, że susza hydrologiczna to okres, w którym dochodzi do obniżenia zasilania wód powierzchniowych i podziemnych. Objawia się niskimi wielkościami przepływu w rzekach oraz obniżeniem zwierciadła wody w jeziorach.
Instytut doprecyzował, że ostrzeżenia hydrologiczne przed suszą wydaje się w związku z utrzymującymi się niskimi przepływami wody, określanymi na podstawie wartości wieloletnich, których występowanie prognozuje się również w kolejnych dniach. Jako przyczyny wskazano długotrwały deficyt opadów oraz wysokie temperatury, które zwiększają parowanie.