Kierwiński atakuje Czarnka. Wrócił temat zboża z Ukrainy
– Żądamy objęcia rolników pomocą w tej bardzo trudnej sytuacji, bo jak mówią oni sami, jeszcze nie było tak, żeby już praktycznie nic nie opłacało w rolnictwie – powiedział Czarnek.
Po tej wypowiedzi Marcin Kierwiński zamieścił w sieci ostry wpis. “Czy pan Czarnek rozmawiał wczoraj z rolnikami o zbożu technicznym i o tym, jak jego rząd otworzył polski rynek na zalew słabej jakości zboża z Ukrainy? Nie?” – napisał szef MSWiA.
“Biedactwo, zapomniał. Ależ on ma problemy z pamięcią” – dodał.
Dlaczego wrócił temat zboża z Ukrainy?
Spór sięga 2022 r., gdy zniesiono cła na towary z Ukrainy, w tym zboże. Decyzja miała wesprzeć ukraińską gospodarkę i zmniejszyć zapasy, których nie można było wywieźć przez porty na Morzu Czarnym. Do Polski napłynęło wtedy tańsze zboże, które zostawało na rynku i obniżało opłacalność krajowej produkcji. Później wprowadzono embargo na wybrane ziarna, a sprawa przerodziła się także w spór dyplomatyczny między Polską a Ukrainą.

Do wystąpienia posła PiS odniósł się też minister rolnictwa Stefan Krajewski. “Panie pośle Czarnek, sny o fotelu premiera przesłaniają panu rzeczywistość. Zamiast robić cyrk na wsi, wystarczyło sprawdzić wiadomości. Już 24 lipca ogłosiłem podniesienie zwrotu akcyzy do 2 zł – i to w tym roku” – napisał. Czarnek mówił wcześniej również o biurokracji i przekonywał, że rolnik powinien produkować żywność dla Polaków, a nie stale wypełniać wnioski.