Skorygował faktury. Kacprzyk zwrócił pieniądze drugiemu szpitalowi
Z Kacprzykiem zawarto umowę na trzy miesiące od 5 lutego 2026 r., a potem kolejną do 30 czerwca 2026 r. W przekazanych informacjach podkreślono, że lekarz miał nie tylko dyżurować, ale też zastępować koordynatora SOR, układać grafiki i odpowiadać za obsadę lekarską.
Kacprzyk zwrócił pieniądze
Według ustaleń raportu stawka Dawida Kacprzyka wynosiła 350 zł za godzinę, czyli o 50 zł więcej niż u lekarzy na podobnych stanowiskach. Oprócz tego miał otrzymywać ryczałt 25 tys. zł za obowiązki koordynatora.
Jak dowiedział się TVN24, 11 czerwca lekarz zaprzestał realizacji umowy, a pięć dni później wystawił faktury korygujące na 108,6 tys. zł i przelał na konto placówki ok. 80 tys. zł.
Szpital nie podał, ile łącznie Kacprzyk zarobił w tej placówce, ale poinformowano, że przepracował 732 godziny. Jak podkreśla TVN24, po przeliczeniu i doliczeniu dodatku za koordynację wychodzi ponad 350 tys. zł.

Po korekcie faktur władze szpitala zdecydowały o kontroli umów zawartych z Kacprzykiem. Postępowanie prowadzi także rada nadzorcza.
Trwają także kontrole Narodowego Funduszu Zdrowia i ministra zdrowia, prowadzone przez Konsultanta Wojewódzkiego w dziedzinie medycyny ratunkowej dla woj. mazowieckiego. “Do czasu ich zakończenia wszelkie rozliczenia z lekarzem pozostają wstrzymane. Wyniki kontroli będą podstawą do podjęcia dalszych decyzji zarządczych i organizacyjnych” – przekazało biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.