30 June, 2026

Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczne

Naukowcy z Cybersafety Research Center, wspólnej inicjatywy New York University i Northeastern University, postanowili sprawdzić, jak w praktyce działają deklarowane przez platformy funkcje bezpieczeństwa dla młodych użytkowników. Według doniesień medialnych opisanych przez CNN weryfikacji poddano rozwiązania dostępne na TikToku, Instagramie, Snapchacie i YouTube.

Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczne

Badacze sprawdzali dwie kwestie jednocześnie: czy zabezpieczenia działają tak, jak obiecują opisy w aplikacjach, oraz czy dzieci i nastolatki są w stanie je znaleźć i faktycznie z nich skorzystać. Oba warunki spełniło 35 funkcji, czyli niewiele ponad 40 proc. wszystkich testowanych.

W związku z tym autorzy raportu skierowali przekaz do rodziców. “Jeśli jesteś rodzicem, powinieneś wiedzieć, że znaleźliśmy systemowe problemy w projektowaniu i wdrażaniu wielu z tych funkcji” – napisano w raporcie.

Jak testowano funkcje bezpieczeństwa w aplikacjach?

Naukowcy przygotowali dwa zestawy kont testowych. Jedne miały daty urodzenia wskazujące na osoby nieletnie, drugie należały do dorosłych użytkowników w wieku co najmniej 25 lat. Dzięki temu mogli porównać, jak platformy traktują konta młodych i dorosłych.

Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczne

W trakcie testów sprawdzano kilka funkcji. Badacze chcieli się przekonać m.in., czy młody użytkownik natrafi na zabezpieczenia podczas zwykłego korzystania z aplikacji, czy nastolatek potrafi je obejść, a także czy dorosły jest w stanie ominąć ograniczenia dotyczące kontaktu z nieletnimi.

Za nieskuteczne uznawano funkcje, które trudno było znaleźć, nie działały zgodnie z opisem albo spełniały oba te kryteria naraz. Dziewięć narzędzi oznaczono jako “brakujące”, bo badaczom nie udało się ich uruchomić nawet wtedy, gdy celowo próbowali to zrobić.

Instagram i komunikat “zatrzymaj się i przemyśl”. Co wykazał przykład?

W raporcie opisano przykład dotyczący Instagrama. Komentarze między kontami nastolatków, zawierające obraźliwy język (w tym zdanie “nikt cię nie lubi”), nie uruchomiły zapowiadanego komunikatu zachęcającego użytkownika do ponownego przemyślenia wpisu.

Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczne

Okazało się, że wyjaśnienie jest proste. Instagram odpowiedział bowiem, że funkcja “zatrzymaj się i przemyśl” nie została zaprojektowana tak, by pojawiać się wtedy, gdy autor posta i komentujący wzajemnie się obserwują.

W raporcie sformułowano też ogólniejszą rekomendację dotyczącą projektowania zabezpieczeń: “Funkcje bezpieczeństwa, aby były skuteczne, muszą być domyślnie włączone albo łatwe do aktywowania, odporne na normalne zachowania nastolatków i powinny w widoczny sposób chronić przed szkodą” – napisano.

Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczneNowy trend na TikToku. Polują na butelki, ale mają też wrogów Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczne

Jak platformy odpowiedziały na wnioski badaczy?

Jak podaje TVN24, powołując się na doniesienia CNN, platformy w większości zakwestionowały ustalenia raportu. Firmy utrzymywały, że ich narzędzia działają zgodnie z założeniami albo że testy nie odzwierciedlały typowego sposobu korzystania z aplikacji przez dzieci i nastolatków.

Czytaj też: “Skandaliczne”. Prezes PiS uderza w Tuska ws. Szpitala Południowego

Badanie nie obejmowało narzędzi kontroli rodzicielskiej. Analizowano wyłącznie funkcje, które działają bezpośrednio wobec dzieci i nastolatków albo mogą zostać przez nich samodzielnie włączone. Jednocześnie platformy podkreślały, że kontrola rodzicielska również zwiększa bezpieczeństwo młodych użytkowników.

Niepokojący raport. Te aplikacje wcale nie są bezpieczne

Przeczytaj również: Chciano otruć Nawrockiego? Szłapka: “Zaskakująca informacja”

Liczba sprawdzanych narzędzi była różna w zależności od platformy. Najwięcej funkcji przetestowano na Instagramie – 29. Odsetek nieskutecznych rozwiązań wyniósł na tej platformie 66 proc., natomiast aż 73 proc. na Snapchacie, 55 proc. na YouTube, 50 proc. na TikToku.

Podobne artykuły