Są zarzuty po brutalnej napaści na Ukraińców we Wrocławiu
Drugi z podejrzanych, Adam C., również odpowie za pobicie i stosowanie przemocy motywowanej przynależnością narodową, co także uznano za działanie o charakterze chuligańskim. Adam C. nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Ze względu na poprzednie wyroki za podobne przestępstwa mężczyzna będzie odpowiadać jako recydywista, co podwyższa możliwy wymiar kary do 7 lat i 6 miesięcy więzienia.

Jak przebiegało zdarzenie na ul. Okulickiego według relacji poszkodowanej?
Do ataku doszło w niedzielę wieczorem na ulicy Okulickiego we Wrocławiu. Ofiarami byli 20-letnia Anastazja i 21-letni Maksym – oboje mają obywatelstwo ukraińskie. Z relacji Anastazji wynika, że konflikt rozpoczął się jeszcze w sklepie, gdy jeden z napastników zignorował kolejkę przy kasie.
– W kolejkę wtrącił się pan. Stał z tyłu, potem ominął mnie w kolejce. Położyłam na kasie swoje zakupy i pani skasowała najpierw mnie, a później jego. Powiedziałam mu, że tak się nie robi i że jest kolejka. Później jego kolega zaczął mnie wyzywać – opisała Anastazja. Podkreśliła, że zniewagi dotyczyły jej narodowości.

Nagranie z monitoringu ujawnia, że po wyjściu ze sklepu do pary podbiegło trzech mężczyzn, którzy zaatakowali Maksyma. Gdy Anastazja próbowała interweniować, również padła ofiarą pobicia – otrzymała ciosy w twarz i głowę. Mężczyzna został powalony na ziemię, bity pięściami i kopany, zanim napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia.
Funkcjonariusze zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 27 i 45 lat. Jeden z zatrzymanych próbował opuścić miasto przed ujęciem. Policja podejmuje dalsze czynności w celu ustalenia miejsca pobytu trzeciego sprawcy zajścia.