Polscy strażacy jadą do Hiszpanii. Pomogą w walce z ogniem
Urzędnicy Komisji Europejskiej przekazali, że pożary we Francji przekroczyły 42 tys. hektarów, a w Hiszpanii 30 tys. hektarów, a oba kraje korzystają ze wsparcia w ramach unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności.
Do Hiszpanii pojedzie moduł GFFF, czyli zespół przeznaczony do gaszenia pożarów lasów z ziemi przede wszystkim przy użyciu narzędzi ręcznych – podaje TVN24.

– Jesteśmy już praktycznie gotowi. Nasz sprzęt już dzisiaj wyrusza drogą lądową do Królestwa Hiszpanii, my natomiast pierwszego sierpnia drogą lotniczą samolotem polskich sił powietrznych – mówił w rozmowie z telewizją Kamil Kujawa z PSP w Słupcy.
“Wracamy do korzeni”
Strażacy mają działać tam, gdzie nie docierają ciężkie samochody. W praktyce oznacza to budowanie linii pożarniczych i gaszenie bez użycia wody, m.in. przy pomocy narzędzi ręcznych oraz węży i pomp o niskich przekrojach. – W swojej pracy tak naprawdę wracamy do korzeni, ale wykorzystanie sprzętu lekkiego, mobilnego jest podyktowane warunkami, w których będziemy pracować – wyjaśniał Kujawa. Jak dodał, kluczowe ma być “zabieranie pożarowi paliwa”, czyli usuwanie materiału palnego przez wycinkę albo kontrolowane wypalanie.

Warunki w Hiszpanii będą inne niż w Polsce, m.in. ze względu na cieplejszy klimat i specyficzną roślinność, w tym gęste, kolczaste zarośla. Teren działań będzie częściowo górzysty, a strażacy będą musieli docierać pieszo do miejsc objętych ogniem, niosąc pełne wyposażenie. Zastępca dowódcy pierwszej zmiany kpt. Łukasz Czemarmazowicz mówił, że ekwipunek może ważyć nawet do 50 kg, dlatego ważne ma być staranne planowanie w wysokiej temperaturze.
Dotąd z różnych krajów UE skierowano do walki z pożarami 13 samolotów gaśniczych, cztery helikoptery, 134 strażaków i 41 wozów strażackich.