Radny zrezygnował z KO. Tłumaczy się z afery w taksówce
Piotr Matan w opublikowanym najnowszym nagraniu oświadczył, że nie zamierza czekać na procedury dyscyplinarne wewnątrz ugrupowania. – Na koniec chcę Was wszystkich poinformować, że rezygnuję z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej z dniem dzisiejszym – przekazał polityk.
We wstawionym w mediach społecznościowych wideo radny uderzył się w pierś, odpowiadając bezpośrednio na treść nagrania z feralnego kursu, podczas którego miał szarpać obcokrajowca i wulgarnie krzyczeć “Wiesz, kim ja jestem?”.
– Jestem byłym asystentem społecznym posła. Z tego tytułu zarobiłem przez całe swoje życie 0 zł. Do moich obowiązków należało przekazywanie zwykłych spraw mieszkańców do posła. Jestem byłym pełnomocnikiem wojewody, który nie wzbogacił się na tym. Zarabiałem miesięcznie 1200 zł. Nie powinienem wymieniać tych wszystkich funkcji, tego kim nie jestem. To było totalnie idiotyczne. Tym bardziej że to nie są nie wiadomo jakie funkcje – wyliczył na nagraniu Matan.
Były działacz KO przeprosił zawiedzione osoby i tłumaczył swoje agresywne zachowanie prowokacją ze strony nagrywającego kierowcy.

– Dałem się sprowokować patostreamerowi i bardzo, ale to bardzo tego żałuję. (…) Chcę jasno i stanowczo powiedzieć: na żadnym etapie nie wykorzystywałem moich wpływów politycznych do tego, aby pozbawić tego człowieka licencji taksówkarskiej – zadeklarował polityk, obiecując powrót do szczegółów sprawy w osobnym komunikacie.
Awantura w taksówce. Pełnomocnik rzuca wulgaryzmami
Błyskawiczna rezygnacja Matana z partyjnej legitymacji to pokłosie nagrania z ubiegłego roku, które właśnie ujrzało światło dzienne. W sieci pojawił się krótki film przedstawiający ostrą sprzeczkę polityka z taksówkarzem pochodzącym z Ukrainy. Wymiana zdań szybko przerodziła się w awanturę i rzekomą szarpaninę.

Zarejestrowano, jak lokalny polityk rzucał pod adresem ukraińskiego kierowcy wulgaryzmami i próbował zastraszać go posiadanym stanowiskiem, grożąc mu w ten sposób utratą licencji. “Ty wiesz, kim ja jestem? Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij” – wykrzykiwał.
Publikacja wywołała natychmiastową reakcję. Wojewoda świętokrzyski Józef Bryk odwołał Matana z funkcji pełnomocnika ds. współpracy z sołectwami. “Nie ma naszej zgody na powoływanie się na wpływy czy pogardliwe traktowanie innych grup społecznych” – poinformowano. Także poseł KO Artur Gierada momentalnie zawiesił mężczyznę w obowiązkach asystenta.