Wóz strażacki stoczył się ze skarpy. Radny przyznał się do winy
Cieszyńska policja przekazała, że do incydentu doszło podczas przestawiania zabytkowego pojazdu przy remizie OSP Cieszyn-Mnisztwo. Według TVN24, samochód zsunął się po skarpie i naruszył ogrodzenie sąsiedniej posesji. Funkcjonariusze zapowiadają wniosek o ukaranie, a decyzję podejmie sąd.

Wóz strażacki stoczył się ze skarpy. Radny przyznał się do winy
Jak informuje TVN24, wstępne ustalenia policji mówią o awarii hamulców, która wystąpiła przy zawracaniu na podjeździe. Wóz miał przejechać kilkaset metrów zanim się zatrzymał. Zdjęcia z miejsca sugerują, że w pobliżu znajdowały się elementy rekreacyjne.
Oficer prasowy KPP w Cieszynie, podkom. Krzysztof Pawlik, poinformował “Dziennik Zachodni” o wynikach badania trzeźwości kierowcy. Pierwszy pomiar wykazał 0,11 mg alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi 0,08 mg/l, co mieści się w ustawowej normie. Kierującemu zatrzymano prawo jazdy.

Paweł Czycharowski, radny i od 2021 r. prezes OSP, potwierdził prowadzenie pojazdu. Na profilu OSP Cieszyn-Mnisztwo zamieścił oświadczenie, w którym odniósł się do zarzutów. “To ja kierowałem pojazdem” – napisał. Dodał, że do awarii doszło podczas przestawiania wozu, i zapowiedział, że nie będzie komentował sprawy do zakończenia postępowania.
W tym samym wpisie zwrócił się do mieszkańców i druhów. “Nie zamierzam szukać usprawiedliwień ani umniejszać znaczenia tego zdarzenia. Uszanuję wynik prowadzonego postępowania i podporządkuję się jego rozstrzygnięciom. Przepraszam wszystkich… Zaufanie buduje się latami, a stracić je można bardzo szybko” – napisał.
Jak przypomina TVN24, policja przygotowuje wniosek o ukaranie, a o ewentualnych konsekwencjach zdecyduje sąd. Jednostka OSP podkreśliła w oświadczeniu, że sytuacja “nie powinna mieć miejsca”, a prezes zapowiedział działania na rzecz odbudowy zaufania lokalnej społeczności.