Pieskow zmienił nazewnictwo. “Specjalna operacja wojskowa” to teraz wojna
– Trwa wojna, to prawdziwa wojna. Wiecie, dlaczego to jest wojna? Wszystko zaczęło się jako specjalna operacja wojskowa, ale toczy się jako wojna, ponieważ Kijów ma wsparcie Berlina, Paryża, Hagi, Oslo i – niestety – Waszyngtonu – oświadczył rzecznik Kremla.
– Ponieważ otrzymują pomoc w namierzaniu celów za pośrednictwem swoich satelitów oraz wsparcie w kierowaniu zagranicznego uzbrojenia na nasze cele z wykorzystaniem całej swojej infrastruktury – kontynuował swój wywód Pieskow, dodając ponadto, że “w tych okolicznościach Moskwa musi mieć pełną świadomość, iż reżim w Kijowie jest zdolny do wszystkiego”.

Wcześniej we wszelkich oficjalnych komunikatach wychodzących zarówno od rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, jak i jego otoczenia oraz przedstawicieli – w tym Dmitrija Pieskowa – niczym niesprowokowaną rosyjską inwazję na Ukrainę określano mianem “specjalnej operacji wojskowej”, unikając słowa “wojna”.