Kaczyński zaskoczył na konwencie PiS. Takie słowa pod adresem Czarnka
Konwent PiS odbył się w Kłodzku, co było wyborem nieprzypadkowym. Jarosław Kaczyński oraz Przemysław Czarnek połączyli lokalny wątek z ogólnokrajową krytyką rządu Donalda Tuska, zapowiadając konsekwencje po ewentualnym powrocie do władzy.

Kaczyński zaskoczył na konwencie PiS. Takie słowa pod adresem Czarnka
W trakcie wystąpienia Kaczyński nawiązał do głośnej sprawy kryminalnej związanej z byłą działaczką Platformy Obywatelskiej z Kłodzka. Prezes PiS wskazał ją jako przykład obciążający środowisko PO, łącząc przekaz lokalny z polityczną narracją partii.
Przywołano również aferę wokół warszawskiego Szpitala Południowego. Te wątki miały wzmocnić argumentację o konieczności rozliczeń po stronie obozu władzy, co Kaczyński i Czarnek akcentowali w swoich wystąpieniach.

Lider PiS odniósł się też do wypowiedzi Barbary Nowackiej ze stycznia 2025 r. w kontekście 80. rocznicy wyzwolenia Auschwitz, kiedy to przedstawicielka obozu rządzącego powiedziała, że “polscy naziści zbudowali obozy”. Minister edukacji przeprosiła za te słowa, a MEN tłumaczyło, że doszło do przejęzyczenia.
Końcówka przemówienia przyniosła zmianę tonu. Kaczyński, zwracając się do kandydata PiS na premiera, dodał akcent żartobliwy. – Przemysław Czarnek to człowiek o zdecydowanych poglądach. I ma piękne imię. Przemek. Lepiej mówić po imieniu, jak ktoś ma takie zwykłe nazwisko jak ja – Kaczyński. To imię brzmi lepiej – mówił.