Wielki bunt nauczycieli. Broniarz zapowiada protest i uderza w rząd
Po poniedziałkowym posiedzeniu Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie akcji protestacyjnej w oświacie. Jednym z jej głównych założeń jest wielka manifestacja, która odbędzie się przed budynkiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Sławomir Broniarz w rozmowie z “Faktem” wyjaśnił powody oburzenia panującego w jego środowisku. – Emocje na zarządzie krajowym były duże, dlatego że jesteśmy rozczarowani. Dodatkowo ten minorowy nastrój został podbudowany i wzmocniony bardzo złymi wynikami badań, które przeprowadził Uniwersytet Warszawski, jeśli chodzi o kondycję zawodu i nasz dobrostan – podkreślił prezes ZNP. Skierował również gorzkie słowa bezpośrednio pod adresem szefa rządu.

– Ponadto, jeżeli ktoś składa deklaracje – mowa o panu premierze – a potem się z tych deklaracji nie wywiązuje, to trudno o jakikolwiek entuzjazm – dodał Broniarz. Związek prowadzi obecnie ankiety wśród członków, by ustalić plan działań, które mogą nastąpić tuż po manifestacji. Zapadł już jednak konsensus dotyczący pierwszego kroku – protest w Warszawie odbędzie się dokładnie 31 sierpnia, tuż przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
ZNP stawia sprawę jasno. Koniec z doraźnymi podwyżkami
W czym tkwi oś sporu? Związkowcy kategorycznie odrzucają dotychczasowy model przyznawania uznaniowych premii lub doraźnych podwyżek. Domagają się utworzenia całkowicie nowego, trwałego systemu wynagradzania. Głównym postulatem jest sztywne powiązanie wzrostu zarobków w oświacie ze wskaźnikiem przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.
Czytaj także: Niewiele mniej od nauczyciela. Dysproporcje w szkolnych zarobkach
– Słyszę teraz, że pani minister mówi o wzroście 11 procent. Związek mówi wyraźnie, że interesują nas działania systemowe, które poprzez zapisy ustawowe zagwarantują metodologię wzrostu naszych wynagrodzeń, a nie doraźne działania typu: w tym roku 3 proc., w kolejnym 5 proc. To jest istota naszej batalii o poprawę wynagrodzeń – oświadczył Broniarz. Zaznaczył przy tym, że ZNP jest gotowe do negocjacji w sprawie wdrażania takich przepisów etapowo, jednak z zastrzeżeniem, że “muszą temu towarzyszyć zapisy ustawowe, a nie uznaniowe decyzje”.
Broniarz ostrzega Sejm. Protestu można uniknąć
Prezes związku skomentował ostatnie, czerwcowe spotkanie z przedstawicielami ministerstwa, oceniając, że “niewiele z niego wynikło”. Zaznaczył, że docenia dobrą wolę szefowej resortu, jednak decyzje finansowe leżą wyłącznie w kompetencjach ministra finansów oraz parlamentu.

Sławomir Broniarz zastrzegł w wywiadzie z “Faktem”, że ostateczna rezygnacja z sierpniowej manifestacji jest możliwa, ale związek oczekuje od polityków szybkich i twardych konkretów, a nie kolejnych obietnic.
– Musi być konkret w postaci działań parlamentu w tym zakresie, nie tylko deklaracje. To, że są wakacje i Sejm zaraz nie pracuje, nas nie przekonuje. Parlament w swojej historii przyjmował ustawy w ciągu trzech dni, przechodzące przez wszystkie trzy czytania, więc nie byłby to precedens – przypomniał władzom prezes ZNP.