Sikorski uderza w Putina: ma numer do Zełenskiego, może zadzwonić
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski udzielił wywiadu flamandzkiemu dziennikowi “De Morgen”, w którym w zdecydowany sposób podsumował aktualną postawę Władimira Putina i Federacji Rosyjskiej wobec konfliktu w Ukrainie.
Czytaj także: Rosja w pułapce? Straty wciąż rosną
Szef polskiej dyplomacji zasugerował, że o wstrzymaniu działań wojennych i negocjacjach nie decydują żadne zawiłości geopolityczne, ale wyłącznie wola kremlowskiego dyktatora.
– Jeśli Putin będzie gotowy do pokoju, może zadzwonić do Wołodymyra Zełenskiego. Ma jego numer. Zawieszenie broni mogłoby wejść w życie tego samego dnia. Ale z jakiegoś powodu Putin nie chce pokoju – powiedział Sikorski we flamandzkim dzienniku.
Minister spraw zagranicznych przedstawił w wywiadzie wyraźną diagnozę, zaznaczając, że w całej historii rosyjskiej państwowości wewnętrzne reformy i ustępstwa polityczne pojawiały się dopiero w obliczu przegranych wojen. Jako argument wymienił historyczne klęski m.in. z wojny z Japonią z 1905 r., przymusowe wycofanie radzieckich wojsk z Afganistanu pod koniec lat 80. oraz ostateczne zakończenie zimnej wojny.

Polska głównym celem hybrydowego ataku Rosji
Podczas rozmowy Radosław Sikorski otwarcie przypomniał zachodnim partnerom, jak wielkie zagrożenie wisi obecnie nad naszą granicą. Polityk jednoznacznie ocenił, że Polska pozostaje “głównym celem” trwającej rosyjskiej wojny hybrydowej.
Na poparcie tych słów wyliczył incydenty z ostatnich miesięcy: zorganizowane kampanie dezinformacyjne, silne ataki w cyberprzestrzeni, a także bezpośrednie próby prowokowania fizycznego sabotażu i uderzania w krajową infrastrukturę krytyczną. Przywołał między innymi sprawę prób sabotażowania sieci kolejowej z listopada zeszłego roku. To właśnie ten incydent zadecydował o oficjalnym zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Gdańsku.

Polityk nawiązał również do głośnej sprawy tajemniczego zabójstwa rosyjskiego rysownika Siemiona Skriepieckiego w rejonie polsko-białoruskiej granicy. Zaznaczył przy tym, że jeśli ostatecznie udowodni się odpowiedzialność Kremla za tę zbrodnię, będzie to oznaczało “nową eskalację” i przekroczenie kolejnej czerwonej linii przez państwo, które dopuściło się aktu zabójstwa już na terytorium sojuszu.
Minister ostrzega przed powrotem skrajnej prawicy w Europie
Obok polityki wschodniej szef dyplomacji odniósł się także do palącego problemu imigracji, udzielając wywiadu holenderskiemu pisarzowi Ilji Leonardowi Pfeijfferowi. Sikorski uznał, że państwa unijne powinny prowadzić znacznie bardziej restrykcyjną i zdecydowaną politykę wobec napływu obcych obywateli. Jak zaznaczył, lekceważenie tego problemu doprowadzi ostatecznie do lawinowego przejmowania władzy w Europie przez ugrupowania skrajnie prawicowe.

W kontekście tym wspomniał, że po przejęciu władzy Koalicja Obywatelska nie tylko utrzymała zaporę zbudowaną na granicy z Białorusią, ale także uregulowała i zaostrzyła przepisy dotyczące łamania granicy państwowej. Sikorski uderzył przy tym w swoich poprzedników, zarzucając rządowi PiS prowadzenie kraju w “kierunku modelu węgierskiego”. Wskazał również, że proces odwracania tych politycznych skutków i odbudowy praworządności jest bardzo utrudniony z uwagi na twardą postawę i kolejne weta prezydenta Karola Nawrockiego.