04 August, 2026

Zwrot ws. darmowej kranówki. Po burzy jest nowa zapowiedź

– To efekt konsultacji międzyresortowych. Co prawda w dyrektywie unijnej stoi, że powinno się promować tego rodzaju usługi restauracyjne, projektodawca poszedł nawet krok dalej, no ale zrobiła się burza – przyznaje rozmówca z resortu klimatu.

Zwrot ws. darmowej kranówki. Po burzy jest nowa zapowiedź

Dodaje, że nie wiadomo, jaki będzie kolejny krok w tej sprawie, ani czy w ogóle nastąpi. – Z perspektywy politycznej ten przepis i tak nie pasował do tej ustawy. Chcemy, by rozszerzona odpowiedzialność producenta dotyczyła rzeczywiście tego. Od nas coś takiego raczej nie wyjdzie, to sprawa bardziej dla resortu rozwoju, bo gastronomia to jego obszar – dodaje.

W oficjalnej odpowiedzi na nasze pytania Ministerstwo Klimatu i Środowiska wskazuje jeszcze na uwagi zgłoszone przez Rządowe Centrum Legislacji. – RCL wskazało, że wątpliwości budziło użycie pojęcia niedookreślonego “niewielkiej opłaty”. Z projektowanego przepisu nie wynikało, jaka miałaby być jej górna (stawka – red.), od czego zależałaby jej wysokość oraz kto decydowałby, czy woda z kranu ma być podawana nieodpłatnie, czy za opłatą – przyznaje MKiŚ.

Ostatecznie w toku uzgodnień międzyresortowych resort odstąpił od zawarcia w projekcie ustawy przepisu mówiącego o nieodpłatnym zapewnieniu klientom wody z kranu. – Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych w brzmieniu skierowanym w dniu 8 lipca 2026 r. do rozpatrzenia przez Komitet do Spraw Europejskich nie zawiera regulacji w tym zakresie – wskazuje resort.

Zwrot ws. darmowej kranówki. Po burzy jest nowa zapowiedź

W resorcie rozwoju, którym zarządza Andrzej Domański (będący jednocześnie ministrem finansów) słyszymy zdawkowe, ale wyraźnie sceptyczne reakcje na pytanie, czy to ministerstwo podejmie wyzwanie wprowadzenia darmowej kranówki w knajpach.

– Na razie sprawę znamy z doniesień medialnych. Woda mineralna potrafi kosztować kilkanaście złotych za butelkę, więc gdyby miała być za darmo, to naturalne, że budzi to niechęć wśród restauratorów – przyznaje rozmówca z tego resortu.

Decyzję o całkowitym wycofaniu się z przepisu, zamiast próby jego doprecyzowania, krytykuje ekonomista Rafał Mundry. – A można to było rozwiązać jak we Francji w 1967 r., że nie można pobierać dodatkowej opłaty do zamówionego dania za sztućce, talerz, wodę, sól, pieprz” – komentuje na platformie X.

Zwrot ws. darmowej kranówki. Po burzy jest nowa zapowiedź

Zawodu nie kryje Anna Maria Żukowska z Lewicy. – Nie wiem, z którego resortu to wyjdzie, ale wciąż mam nadzieję, że będzie to projekt rządowy. Jeśli będzie potrzeba przeniesienia tej sprawy z jednego resortu do innego, to będziemy temu sprzyjać – komentuje.

Podobnie wypowiada się nasz rozmówca z Polski 2050. – Jeśli nie uda się tego przywrócić na ścieżce rządowej, to będziemy w Sejmie jeśli nie zgłaszać, to na pewno popierać przywrócenie tej darmowej wody w punktach gastronomicznych. Taki przepis jest normalnością w części krajów, nie wydaje mi się, żeby wprowadzenie go w Polsce miało doprowadzić do masowych upadłości – ocenia rozmówca i nie kryje zdziwienia, że resort klimatu przepis z projektu wyrzucił, zamiast go doprecyzować. – Koszt przywrócenia zmodyfikowanego przepisu jest niewielki, a koszt jego wyrzucenia olbrzymi – kwituje rozmówca z Polski 2050.

Opisana tu burza i zapowiedzi koalicjantów doprowadziły do zmiany zdania w resorcie klimatu. Późnym popołudniem rzecznik ministerstwa zapowiedział odrębny projekt w sprawie. “Przepisy o wodzie dla klientów w restauracjach powinny być właściwie skonsultowane z tymi, których dotyczą – klientami, właścicielami lokali, producentami napojów. Dodanie ich do dużej ustawy o ROP, która dotyczy gospodarki odpadami, a nie sprzedaży wody w restauracjach, nie dało szansy na właściwe ich skonsultowanie. Dlatego pójdą one odrębną ścieżką legislacyjną. Wszyscy zainteresowani będą mogli się swobodnie wypowiedzieć. Na tym polega transparentne tworzenie prawa” – przekazał Marek Pogorzelski.

Podobne artykuły