Możliwa prowokacja Rosji przeciw Polsce. Szef MON komentuje
– Nasz przekaz do Władimira Putina jest następujący. “Wiemy, co planujesz, nie rób tego” – dodał do tego szef MSZ Radosław Sikorski.
Jak zauważył, “tuż przed inwazją rosyjską na Ukrainę Rosja próbowała incydentów pod fałszywą flagą po to, aby dać sobie pretekst do wojny. – Tego typu reżimy zawsze tak robią – wskazał Sikorski.

Według ustaleń dziennikarzy Onetu, które potwierdziło już “The Telegraph”, Stany Zjednoczone niedawno ostrzegły Polskę przed ryzykiem rosyjskiej prowokacji. Wśród rozważanych scenariuszy znajdują się ataki z użyciem dronów lub rakiet wymierzone w polską infrastrukturę krytyczną.
Stanowisko premiera Tuska
Wcześniej w piątek także szef rządu Donald Tusk na specjalnie zwołanej konferencji prasowej został zapytany o tę kwestię. Odpowiedział, że jeszcze niedawno “dość mocno się na nim wyżywano za to, że ostrzegał przed tego typu zagrożeniem”. Jak stwierdził, nie rozumiano, dlaczego “mówi takie straszne rzeczy, a od tego czasu usłyszeliśmy komunikaty (o zagrożeniach prowokacjami ze strony Rosji) od wszystkich możliwych służb wywiadowczych – dodał, podkreślając, że “ma gorzką satysfakcję”.

– Polska bardzo intensywnie przygotowuje się do różnych scenariuszy. Nikogo nie mam zamiaru straszyć, ale te najbliższe miesiące, także ze względu na ten zmieniający się trochę charakter wojny w Ukrainie mogą być naprawdę krytyczne. W szczególności w państwach bałtyckich – kontynuował premier.