Węgry prześwietlą akcję Orbana. W tle konwój ze złotem
“Musi niezwłocznie zająć się tą sprawą” – napisał Magyar na platformach Facebook i X, odnosząc się do działań prokuratora generalnego.
Premier zapowiedział, że dochodzenie wewnętrzne obejmie węgierski urząd skarbowy, państwowe biuro antyterrorystyczne, a także inne właściwe organy.

Zatrzymanie konwoju. Konfiskata milionów dolarów
Do opisywanych zdarzeń doszło 5 marca, w czasie rządów poprzedniego premiera, Viktora Orbana. Węgierskie służby antyterrorystyczne przeprowadziły wówczas akcję wymierzoną w dwa opancerzone pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku. Konwój realizował rutynowy przejazd tranzytowy przez Węgry, transportując środki pieniężne z Austrii do Ukrainy.
Czytaj także: Ostra reakcja. Ukraina domaga się od Orbana “uwolnienia zakładników”
Pod pretekstem podejrzeń o pranie brudnych pieniędzy zatrzymano siedmiu ukraińskich pracowników banku. Służby skonfiskowały środki w dolarach, euro i w złocie. Ich łączna wartość wynosiła około 82 miliony dolarów.
Zatrzymani Ukraińcy byli przetrzymywani bez dostępu do tłumacza, z zasłoniętymi oczami i w kajdankach. Po upływie ponad doby mężczyźni zostali deportowani do Ukrainy i objęci zakazem wjazdu do strefy Schengen. W ubiegłym miesiącu węgierskie władze zwróciły skonfiskowane pieniądze stronie ukraińskiej.

Decyzja Viktora Orbana? Doniesienia mediów
Okoliczności marcowej operacji były wcześniej analizowane przez dziennikarzy. Portal VSquare sugerował w marcu, opierając się na źródłach znających szczegóły akcji, że jej celem nie było egzekwowanie prawa. Działania służb miały stanowić politycznie motywowaną eskalację napięć na linii Budapeszt-Kijów.
Kryzys dyplomatyczny miał posłużyć wzmocnieniu notowań partii Fidesz przed zbliżającymi się wyborami. Ówczesny premier Viktor Orban uczynił relacje z Ukrainą jednym z głównych tematów swojej kampanii.
Na początku czerwca portal Telex podał kolejne szczegóły. Według doniesień Orban miał osobiście polecić zatrzymanie konwoju. Operacja węgierskich służb miała być między innymi odwetem za rzekome blokowanie przez Kijów transportu rosyjskiej ropy rurociągiem “Przyjaźń”.