Ukraina nasiliła ataki, Rosja traci fortunę
W tym miesiącu Rosja po raz pierwszy przyznała, że produkcja ropy naftowej spadła w tym roku, obwiniając za to “nieplanowane prace serwisowe”. Trzeci co do wielkości producent ropy naftowej na świecie zaprzestał publikowania danych dotyczących wydobycia ropy w kwietniu 2023 r., nieco ponad rok po rozpoczęciu wojny z Ukrainą.

Z danych urzędowych, wpisów w mediach społecznościowych oraz wyliczeń mediów wynika, że od początku 2026 r. liczba ataków na rafinerie się podwoiła. Skutkiem było pełne lub częściowe wstrzymania przerobu ropy w zaatakowanych zakładach.
Co z eksportem ropy i przychodami Rosji po atakach Ukrainy?
Pomimo spadku produkcji łączny eksport rosyjskiej ropy i produktów naftowych pozostał w maju stabilny – na poziomie około 7,4 mln baryłek dziennie. Jednocześnie łączny przychód z eksportu ropy spadł miesiąc do miesiąca o 710 mln dolarów i wyniósł 20,8 mld dolarów w maju, co MAE wiąże ze spadkiem cen. Z drugiej strony agencja podkreśla, że to wynik o 65 proc. wyższy niż rok wcześniej i zbliżony do historycznych maksimów.

MAE ocenia, że ataki skłoniły Moskwę do priorytetowego traktowania dostaw produktów na rynek krajowy, przy jednoczesnym maksymalizowaniu eksportu samej ropy. W konsekwencji eksport ropy wzrósł o 490 tys. baryłek dziennie rok do roku, do 5,2 mln baryłek dziennie, wracając do poziomów z 2022 r.

Wcześniej w czerwcu źródła rynkowe informowały, że Rosja ma ograniczać eksport ropy, ponieważ planuje zwiększyć przerób w rafineriach w czerwcu w obliczu zbliżających się niedoborów paliwa na rynku wewnętrznym.