05 August, 2026

Ułaskawienie “Starucha” ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]

Decyzja już sprowokowała cały szereg krytycznych komentarzy, czemu trudno się dziwić. Mamy tu bowiem do czynienia z głęboko nieprzemyślanym, nieuzasadnionym i frywolnym zastosowaniem prawa łaski, rodzącym podejrzenie, że prezydent spłaca polityczne długi wobec środowiska stadionowych chuliganów, ośmieszającym samą instytucję prezydenckiego ułaskawiania.

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]

Prawo łaski nie jest od tego, by kibic mógł pójść na mecz

Stosując prawo łaski, prezydent zdjął ze Staruchowicza zakaz stadionowy, jaki został na niego wydany za to, że w trakcie meczu wyjazdowego Legii z Motorem Lublin przebywał na płocie okalającym trybunę gości. “Staruch” broni się, że miał akredytację wydaną przez organizatorów, upoważniającą go do przebywania w tym miejscu; sąd nie przyjął jednak jego linii obrony.

Jak byśmy nie oceniali tej decyzji sądu, to prezydenckie prawo łaski nie zostało wprowadzone do polskiego systemu po to, by kibic mógł dzięki jego zastosowaniu pójść na mecz. Nawet ktoś o tak prominentnej pozycji w kibicowskim światku jak “Staruch”.

Miało ono służyć czemuś zupełnie innemu, być ostatnią instancją udzielającą pomocy osobom pokrzywdzonym przez wymiar sprawiedliwości, skazanym mimo niewinności albo na nieproporcjonalnie wysoką karę, ewentualnie ofiarom niesprawiedliwych przepisów. Angażując tak szacowną instytucję polskiego porządku prawnego w umożliwienie “Staruchowi” wejścia na stadion, prezydent ośmiesza samą koncepcję prawa łaski, a przy okazji swój urząd i samego siebie.

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA] Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]Tak skazano "Starucha". Wiemy gdzie był, kiedy sąd przysłał wyrok

To wrażenie pogłębia jeszcze fakt, że w grudniu zeszłego roku “Staruch” dodzwonił się do audycji Kanału Zero, w której gościem był prezydent, i pytał, czy Święty Mikołaj przyniesie mu ułaskawienie. Prezydent powiedział wtedy, że jeśli odpowiedni wniosek wpłynie do jego kancelarii, to go rozpatrzy. Mamy więc do czynienia ze swoistym “ułaskawieniem na telefon” i to na oczach całej Polski. To nie buduje powagi i autorytetu głowy państwa.

Prezydent spłaca dług kibicom?

Trudno się też oprzeć wrażeniu, że prezydent spłaca dług środowiskom kibicowskim, czy nazywając rzecz dosadniej “kibolskim”. Karol Nawrocki nigdy nie ukrywał swojej przynależności do tej subkultury, był wręcz dumny z udziału w jej najbardziej patologicznych praktykach – takich jak ustawki.

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]

Nie mamy badań jak duże było poparcie subkultury stadionowej dla prezydenta, ale można się spodziewać, że duża jej część ruszyła go poprzeć w czerwcu zeszłego roku. Karol Nawrocki także piastując najwyższy urząd wielokrotnie wykonywał wobec niej przyjazne gesty. Uczestniczył np. w “pielgrzymce kibiców” na Jasną Górę, gdzie krzyczał pod adresem jej uczestników “czołem kibice!”, jakby był generałem przyjmującym swoją prywatną armię.

Jednocześnie stosunki między stadionami a prezydentem popsuły się po tym, gdy ten w marcu zawetował ustawę zmieniającą zasady stosowania aresztów tymczasowych. Ta decyzja nie spodobała się środowiskom kibicowskim, często mającym problemy z wymiarem sprawiedliwości, który w Polsce faktycznie zbyt swobodnie korzysta z aresztu tymczasowego.

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]Nawrocki ułaskawił "Starucha". Fala komentarzy Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]

Ułaskawienie “Starucha” było dla prezydenta szansą na naprawę relacji z ważnym dla siebie symbolicznie elektoratem. Decyzja mogła być więc tyleż wyrazem wdzięczności za wyborcze wsparcie od kibiców, co aktem ekspiacji za marcowe weto, sygnałem wysłanym na “Żyletę” i inne trybuny: ciągle jestem jednym z was, trzymam z wami.

Znów prawo łaski nie powinno być stosowane do prowadzenia małych politycznych gierek i “kupowania” poparcia jakiejkolwiek grupy społecznej.

Czy kibice mają teraz licencję na łamanie prawa?

Tym bardziej że ułaskawienie akurat takiej postaci jak Staruchowicz wysyła fatalny społecznie sygnał. “Staruch” ma przecież na koncie niejednokrotne problemy z prawem i zachowania powszechnie uważane za sprzeczne z regułami życia społecznego. Dobrowolnie poddał się karze w sprawie pobicia i zabrania torby treningowej kibicowi Polonii, zasłynął też spoliczkowaniem piłkarza Legii. Czy ktoś z taką historią zasługuje na prezydenckie prawo łaski?

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]

Można się obawiać, czy inni przedstawiciele środowiska radykalnych kibiców nie odczytają aktu prezydenckiej łaski jako sygnału, że kibice dzięki swoim powiązaniom z głową państwa stoją w Polsce ponad prawem, że wolno im znacznie więcej niż zwykłym obywatelom. Gdy stadionowi chuligani znów dopuszczą się aktów przemocy i wandalizmu – a to tylko kwestia czasu – to opozycja będzie zarzucać prezydentowi, że “ośmielił kibolstwo” i że to on ponosi część winy za porozbijane witryny sklepowe, zdemolowane wagony kolejowe czy rozbite głowy.

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]Nawrocki ułaskawił "Starucha". "Sąd wykazał się nadgorliwością"

Oczywiście, inni prezydenci także mieli na koncie kontrowersyjne ułaskawienia. Aleksander Kwaśniewski zastosował prawo łaski wobec Zbigniewa Sobotki, polityka SLD uwikłanego w aferę korupcyjną, znacząco zmniejszając mu wymiar kary.

Ułaskawienie "Starucha" ośmiesza instytucję prezydenckiej łaski [OPINIA]

W 2020 r. kampania Dudy przeżywała wielki kryzys, gdy media ujawniły, że prezydent ułaskawił pedofila, a do końca drugiej kadencji Dudy ciągnęła się sprawa ułaskawień Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Lech Wałęsa ułaskawił gangstera Słowika. Na tym tle ułaskawienie “Starucha” nie wygląda nawet na najbardziej oburzające.

Ma jednak głęboko symboliczny wymiar i przyklei się do Karola Nawrockiego wizerunkowo. Utwierdzi obóz liberalno-lewicowy w przekonaniu, że obecny prezydent nie jest po prostu osobą godną sprawowania tak zaszczytnej funkcji. Czy jednak zaszkodzi prezydentowi w jego elektoracie? Można się obawiać, że nie.

Prawica od czasu konfliktu kibiców z rządem Tuska na początku poprzedniej dekady wzięła to środowisko na sztandar, widząc w nim szlachetny ruch patriotyczny i do dziś jest w stanie racjonalizować wszelkie kibolskie ekscesy. Nawrocki wygrał wybory mimo powszechnej wiedzy o tym, jak bił się gdzieś po lasach w ustawkach. Ułaskawienie “Starucha” więc pewnie też mu nie zaszkodzi. Szkoda tylko powagi instytucji prawa łaski i prezydenckiego urzędu.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły