20 zł składki, 300 zł od posła. Tak finansuje się rozwód Morawieckiego z PiS
– Chcemy, żeby do stowarzyszenia przystępowali eksperci i wolontariusze. Ich aktywność ma być skupiona na przygotowywaniu raportów, debat oraz na innych aktywnościach stowarzyszenia. Ich składką jest praca pro bono w tych obszarach. To jest najważniejsze. Pieniądze nie mogą być tu zaporą do takiej aktywności – mówi WP Piotr Müller, członek stowarzyszenia i europoseł.
Dlatego składka do stowarzyszenia ma być na takim poziomie, żeby nie była zaporowa dla tych, którzy chcieliby przystąpić. Została ustalona na poziomie 20 zł miesięcznie.
– Mam wrażenie, że składka nie jest ani za wysoka, ani za niska. Uznaliśmy, że 20 złotych jest kwotą, która nie będzie zbyt obciążająca. Na pewno te pieniądze są nam potrzebne, aby stowarzyszenie mogło działać i się rozwijać. Jednocześnie taka opłata pozwala budować więź i poczucie współodpowiedzialności za nasze przedsięwzięcie – wyjaśnia Robert Gontarz, poseł z klubu Rozwój Plus.
Stowarzyszenie ma za sobą pierwszą dużą imprezę – grill u Mateusza Morawieckiego, który odbył się w piątek 31 lipca. Przewinęło się przez niego ponad tysiąc osób. Jak zapewniają organizatorzy, kosztował niewiele, bo obsługiwali go wolontariusze.
Natomiast siłą rzeczy stowarzyszenie może zejść na drugi plan, gdy zostanie zorganizowana partia polityczna.
Zrzutka na klub
Na razie centrum działalności politycznej całej grupy ma być klub parlamentarny. – Morawiecki ma swoje okienko, pytanie, jak je wykorzysta, czy na jesieni będzie miał 30 posłów czy 70 – zastanawia się polityk koalicji. A to może zależeć nie tylko od nagłośnienia w social mediach, ale także od tego, jak klub wykorzysta możliwości, jakie daje Sejm – przygotowania projektów ustaw, wystąpienia klubowe, polemiki na trybunie czy nawet wnioski o wotum nieufności.
– Już pierwsze posiedzenie pokazało, jak zmieniła się sytuacja, posłowie do tej pory byli w 190-osobowym klubie, więc szansa na wystąpienia na sali plenarnej nie zdarzała się często, a gdy okazało się, że jest nas czterdzieścioro, to każdy ma coś do roboty w trakcie posiedzenia – mówi WP poseł klubu.
Dlatego ważna będzie jakość klubowego zaplecza.
– Musimy mieć merytorycznych pracowników, którzy będą zajmowali się legislacją, organizacją klubu, pracą w biurze medialnym – sprawami, które są niezbędne przy funkcjonowaniu klubu. To wszystko jest związane także z kosztami, a żeby mieć dobrych pracowników, trzeba im oczywiście zapłacić – podkreśla Robert Gontarz.
Klub może liczyć na finansowe wsparcie Kancelarii Sejmu, ale posłowie Morawieckiego mają też na niego wpłacać. To ma być trzysta złotych miesięcznie ściągane z diety. Przy 40 posłach da to 12 tys. zł miesięcznie. W poprzednim klubie PiS posłowie płacili blisko dwa razy tyle.
Przekazy z Kancelarii Sejmu
Ale gros finansów klubu będą stanowiły transfery z Kancelarii Sejmu. Miesięcznie klub ma otrzymywać tę drogą około 120 tys. zł. A ponieważ klub powstał jeszcze w lipcu, to już od sierpnia załapie się na pieniądze, które zapewnia Kancelaria Sejmu. Co do zasady, pieniądze są klubom wypłacane z góry do piątego dnia każdego miesiąca, dlatego przelew za chwilę dotrze do klubu. A nawet gdyby tak się nie stało z uwagi na pewne zamieszanie związane z rozłamem w PiS i powoływaniem Rozwoju Plus, to przy kolejnych przelewach możliwe są wyrównania.
– Przy tej wielkości klubu to będzie 1925 zł miesięcznie na jednego posła, a jeśli uwzględnimy wszystkie koszty klubowe, to średnio wyjdzie jakieś 3 tysiące złotych miesięcznie na posła – wylicza rozmówca z Kancelarii Sejmu.
Wspomniane wyżej 120 tys. zł miesięcznie to efekt połączenia różnych pozycji. Szczegółowe koszty pokrywane przez Kancelarię rozpisane są w zarządzeniu nr 1 marszałków Sejmu i Senatu z 2016 r. I tak np. klub liczący do 100 posłów może otrzymać 9139 zł miesięcznie na koszty eksploatacji samochodu służbowego Kancelarii Sejmu, do tego 3461 zł na każdy użyczony samochód i 1106 zł na podróże służbowe. Z kolei na zatrudnienie pracownika posiadającego wykształcenie prawnicze “w celu wspierania działalności klubu związanej z procesem tworzenia prawa” Rozwój Plus załapie się na kwotę 20 440 zł miesięcznie (kwota ta przysługuje klubom liczącym od 31 do 100 posłów).
Plus kolejny identyczny limit na pracownika, który przygotowałby ocenę skutków regulacji do projektów ustaw, a tych klub zapowiada sporo. Jest też wspomniane przez naszego rozmówcę 1925 zł miesięcznie na jednego posła na “pozostałą działalność”.
Jeśli chodzi o finanse partii, to lider Mateusz Morawiecki może liczyć tylko na składki i darowizny, bo nie załapie się na system subwencyjny. Ponieważ pieniądze z budżetu przypadają tylko partiom, które uzyskały co najmniej 3 proc. w wyborach parlamentarnych, nowa partia będzie mogła czerpać z tego źródła, jeśli przejdzie wyborczą próbę.