Tyle zapłacili jej za urlop. Tajemnice majątku szefowej resortu zdrowia
725 tys. zł – tyle, zgodnie z oświadczeniem majątkowym, miała zarobić w 2025 r. Jolanta Sobierańska-Grenda. Jak opisuje “Fakt”, kwota wywołała polityczne emocje, a minister zdrowia odniosła się do sprawy publicznie w internecie.
“Od początku swojej kariery konsekwentnie stoję po stronie przejrzystości życia publicznego. Dlatego moje oświadczenie majątkowe zostało upublicznione i dostępne jest dla wszystkich zainteresowanych” – informuje szefowa resortu zdrowia w mediach społecznościowych.
Co składało się na 530 tys. zł ze Szpitali Pomorskich?
Kwotę 530 tys. zł Sobierańska-Grenda miała otrzymać w spółce Szpitale Pomorskie, kierowanej przez nią do czasu wejścia do rządu. Na tę sumę składało się wynagrodzenie (373 tys. 500 zł), odszkodowanie za zakaz konkurencji (134 tys. zł), niewykorzystany urlop (aż 12 tys. zł) oraz zwrot kosztów za korzystanie z własnego samochodu (ok 11 tys. zł).
Odszkodowanie za zakaz konkurencji także w 2026 r.?
Jak ustaliła Wirtualna Polska, także w 2026 r. wypłacono Sobierańskiej-Grendzie odszkodowanie za zakaz konkurencji. To kolejne 57 tys. zł.

Czy dojdzie do zmian w rządzie? Tusk czeka do wtorku
Wątek wynagrodzenia i wypłat zbiegł się w czasie z presją polityczną wokół kierownictwa resortu zdrowia. Jak przypomina “Fakt”, premier Donald Tusk dał do wtorku ultimatum na przedstawienie planu naprawy w ochronie zdrowia. Jeśli propozycje nie będą satysfakcjonujące, premier zapowiedział zmiany kadrowe.
Czytaj też: Zabił żonę i ukrył się w lesie. Jest decyzja ws. aresztu dla 65-latka
Przeczytaj również: Zbrodnia w Skawinie. Nieoficjalnie: ustalono narzędzie zbrodni
W Telewizji Republika o możliwych decyzjach mówił poseł PiS Janusz Cieszyński, wskazując nazwisko potencjalnego następcy. – Według mojej wiedzy te decyzje już de facto zapadły. Ministrem zdrowia ma zostać, tak mówią też posłowie Platformy Obywatelskiej kuluarowo, Jakub Szulc, były wiceminister zdrowia – mówił w Telewizji Republika poseł PiS Janusz Cieszyński.