06 July, 2026

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie

Sama informacja nie powinna dziwić. Media branżowe, w tym agencja Altair, pisały o transferze pocisków już wcześniej. Nie był to zresztą wyłącznie polski gest – na mocy międzynarodowego porozumienia broń do Ukrainy trafiła także od Niemców i Holendrów.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego UkrainieIdzie duża zmiana w finansowaniu armii. Zaczyna się wygaszanie "funduszu Błaszczaka"?

Bardziej istotne jest jednak to, jakie konkretnie pociski trafiły na Ukrainę. Najprawdopodobniej chodziło o PAC-3 MSE – najnowocześniejsze i najbardziej zaawansowane rakiety do systemu Patriot. Co ciekawe, zbiega się to w czasie z majową informacją o zgodzie na produkcję tych pocisków w Polsce.

Co to oznacza, lub raczej: co może oznaczać? PAC-3 MSE to najbardziej zaawansowane z pocisków do systemu Patriot. Amerykanie od lat pilnie strzegli tajemnic produkcji i transferu tej technologii. Rodzi się więc pytanie, czy zgoda na produkcję PAC-3 MSE w Polsce oznacza, że technologia przestała być tajemnicą także dla Rosjan. To na razie wyłącznie przypuszczenie – ale mające dość poważne implikacje, o których piszemy dalej.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie

Warto przy tym pamiętać o jednej rzeczy. Każdy kraj importujący uzbrojenie musi dysponować certyfikatem “end usera” – dokumentem potwierdzającym, że będzie jedynym i ostatecznym użytkownikiem danego sprzętu. Takie są reguły międzynarodowego handlu bronią. Przekazanie pocisków Ukrainie musiało więc wiązać się co najmniej ze zgodą strony amerykańskiej.

Trzecia kwestia to ostra reakcja polityczna, jaka nastąpiła po ujawnieniu informacji o przekazaniu pocisków. Ze strony opozycji padły zarzuty o “rozbrajanie Polski” – mimo że nie wiadomo, ile pocisków do wyrzutni Patriot faktycznie posiadamy i jakie są nasze realne zdolności obronne.

Rząd nie pozostał bierny wobec zarzutów o rozbrajanie kraju. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział ujawnienie pełnych danych dotyczących polskich donacji wojskowych na rzecz Ukrainy.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie

Oznacza to, że opinia publiczna wreszcie dowie się, ile i jakiego sprzętu przekazaliśmy walczącej Ukrainie od wybuchu wojny w 2022 roku. Z przekazaniem kilkuset czołgów – T-72, PT-91 czy Leopardów 2A4 – a także armatohaubic Krab, transporterów Rosomak czy moździerzy Rak zdążyliśmy się już oswoić. Pociski Patriot to jednak zupełnie inna kategoria, budząca dziś znacznie więcej wątpliwości.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego UkrainieWiceminister obrony podaje dane o donacjach. Opublikowała krótki wpis

Polskie pociski NSM także trafiły na Ukrainę?

To jednak nie koniec – sprawa pocisków Patriot może być dopiero preludium do kolejnej odsłony politycznej afery. W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej zaczęły krążyć informacje i zdjęcia potwierdzające posiadanie przez Ukrainę pocisków NSM (Naval Strike Missile) – kierowanych rakiet przeciwokrętowych produkowanych przez norweską firmę Kongsberg.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie
Wołodymyr Zełenski i wyrzutnia pocisków NSM © X

Chodzi o zdjęcia wyrzutni NSM udostępnione przez Biuro Prezydenta Ukrainy – w bardzo znajomym kamuflażu. Mogła ona trafić na Ukrainę tylko z jednego miejsca: z Polski. Holendrzy i Brytyjczycy też używają tych pocisków, ale wyłącznie na okrętach. Na podwoziu kołowym korzysta z nich tylko Polska – a konkretnie Morska Jednostka Rakietowa (MJR).

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego UkrainiePociski do Patriotów trafiły do Ukrainy? Generał: to nie rozbrajanie Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie

Nie wiadomo, ile wyrzutni i pocisków NSM przekazano – lub sprzedano, bo i taka jest możliwość – Ukrainie.

Warto jednak zauważyć, że Polska zdecydowała się na zakup dwóch kolejnych dywizjonów wyrzutni NSM za ok. 8 mld zł. Na bazie już posiadanego sprzętu i nowych jednostek ma powstać Morska Brygada Rakietowa. Nie wiadomo, czy część nowych zakupów posłuży jedynie uzupełnieniu braków po przekazaniu sprzętu Ukrainie – to również może wybrzmieć w zapowiadanym przez Władysława Kosiniaka-Kamysza wykazie donacji.

Ile to wszystko kosztowało?

Nasuwa się pytanie: ile kosztowało to polskiego podatnika? Odpowiedź może być niebagatelna. Fabrycznie nowy pocisk PAC-3 to koszt ok. 5 mln dolarów, czyli ok. 18,7 mln zł – przynajmniej dla Amerykanów. W eksporcie cena rośnie o co najmniej 20 proc., co oznacza, że polski MON płaci za jeden pocisk ok. 6 mln dolarów, czyli ok. 22,5 mln zł.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie

Zakładając, że przekazaliśmy Ukrainie 10 pocisków, łatwo wyliczyć, ile kosztowało to polskiego podatnika. Jeśli przekazaliśmy 10 pocisków, tyle, ile Holendrzy i Niemcy, mogło to kosztować ok. ćwierć mld zł. Z tym że – i trzeba to jeszcze raz wyraźnie podkreślić – nie wiemy, ile faktycznie pocisków przekazano Ukrainie.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego Ukrainie"Przydacz ordynarnie kłamał". Tomczyk o słowach prezydenckiego ministra

Trudniej ocenić, jaką cenę za tę donację zapłacą zdolności operacyjne armii. Odpowiedź przyniosą dopiero ćwiczenia dywizjonów ogniowych systemu Patriot, które pokażą, czy pozostają w pełni operacyjne i gotowe do działania – także we współdziałaniu z resztą Sił Zbrojnych RP.

Warto pamiętać jeszcze o jednym: obrona przeciwlotnicza – niezależnie od liczby wyrzutni, pocisków czy radarów – nigdy nie pokryje całego kraju. Wyrzutnie Patriot mają chronić najważniejsze ośrodki, takie jak Warszawa czy aglomeracja trójmiejska, a nie pola uprawne, wsie czy małe miasteczka. Po prostu nie do tego są przeznaczone.

Nie da się więc dokładnie “wyliczyć”, jaki koszt operacyjny poniosła armia. Obecnie mamy czas pokoju, a pociski bojowe – jak sama nazwa wskazuje – używane są w warunkach bojowych. W czasie pokoju korzysta się z pocisków ćwiczebnych podczas szkoleń i zgrywania jednostek. Pytanie o realny koszt dla zdolności armii można więc zadawać, ale bez pełnych danych pozostanie ono w dużej mierze retoryczne. Gorzej, gdybyśmy w krytycznym momencie okazali się bez pocisków bojowych, których właśnie zabrakło.

Pociski do Patriotów, ale też system NSM? Rząd odtajni listy sprzętu przekazanego UkrainieSpór o Patrioty. Szłapka: Wystarczy, że Braun tupnie nogą

Należy mieć jednak na uwadze, że są one używane w bardzo określonych warunkach i przeciwko określonym celom, np. pociskom balistycznym, takim jak Iskander. Nikt przy zdrowych zmysłach nie oczekuje, że pociski takie będą wykorzystywane choćby w razie takiej prowokacji jak we wrześniu ub. roku, gdy do Polski wleciały drony za kilkadziesiąt tys. dolarów za sztukę. Nie do tego używa się wyrzutni Patriot, tak jak nie strzela się z armaty do wróbli.

Nie pozostaje więc nic innego, jak czekać na to, aż rząd faktycznie ujawni pełną listę donacji na rzecz Ukrainy – i przekonać się, ile pocisków, wyrzutni, czołgów i innego sprzętu wojskowego trafiło za naszą wschodnią granicę.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły