Szpital poprosił o wzmożoną ochronę. Personel otrzymuje pogróżki
Szpital w opublikowanym w czwartek oświadczeniu zdecydowanie sprzeciwił się takiej formie wyrażania opinii, która prowadzi do zastraszania pracowników. “Do naszych pracowników, w szczególności personelu SOR, kierowane są obraźliwe komentarze, wyzwiska, a także groźby. Takie zachowania są niedopuszczalne i godzą w bezpieczeństwo osób, które każdego dnia wykonują swoją pracę, niosąc pomoc pacjentom” – podkreśla w komunikacie placówka.

Fala hejtu po publikacjach
Według władz szpitala intensyfikacja hejtu i gróźb jest bezpośrednio związana z niedawnymi doniesieniami medialnymi opisującymi praktyki zarządzania na oddziale ratunkowym. Placówka zauważa, że mimo szacunku dla prawa do wolności słowa i publicznej debaty nie może dopuścić do sytuacji, w której pracownicy są zastraszani lub poddawani nienawiści.
“Szanujemy prawo do wyrażania opinii oraz do publicznej dyskusji, jednak stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim przejawom mowy nienawiści, zastraszania i kierowania gróźb wobec naszych pracowników. Każdy przypadek naruszenia prawa będzie analizowany i – w uzasadnionych sytuacjach – zgłaszany odpowiednim organom” – czytamy w komunikacie.
Placówka zaapelowała do społeczności o odpowiedzialność w debacie publicznej i zapewniła, że priorytetem pozostaje ciągłość i bezpieczeństwo świadczeń medycznych.
“Naszym priorytetem pozostaje zapewnienie pacjentom nieprzerwanej i bezpiecznej opieki medycznej, co jest możliwe wyłącznie w warunkach poszanowania pracy i bezpieczeństwa wszystkich członków naszego zespołu” – zapewnił szpital.

Na czym polega hybrydowy model zarządzania SOR w Bielsku-Białej?
Dziennik “Rzeczpospolita” ujawnił, że lekarz kierujący oddziałem ratunkowym część obowiązków wykonuje zdalnie, posiadając kontrakt przewidujący minimum 80 godzin pracy miesięcznie, z czego do 40 godzin w trybie hybrydowym. Według gazety stawka uzyskana przez lekarza miała wynieść w minionym roku około 600 tys. zł. Specjalista ten pełni podobną funkcję także na SOR-ze w Świdnicy, gdzie – jak ustalili dziennikarze – zadeklarował brak nakładania się czasu pracy w obu placówkach.
Bielski szpital potwierdził te doniesienia, wyjaśniając zakres pracy zdalnej kierownika oddziału.
“Model pracy kierownika SOR został określony w zawartej umowie i przewiduje wykonywanie części obowiązków w formie zdalnej. Dotyczy to wyłącznie zadań administracyjnych, organizacyjnych i zarządczych, takich jak opracowywanie procedur, analiza funkcjonowania oddziału, monitorowanie jakości udzielanych świadczeń, organizacja pracy zespołu, cykliczne przeprowadzanie odpraw z lekarzem dyżurnym, planowanie grafików czy rekrutacja personelu. Praca zdalna nie obejmuje udzielania świadczeń zdrowotnych” – przekazała rzeczniczka szpitala, Anna Szafrańska.
Podkreśliła również, że bezpieczeństwo funkcjonowania oddziału przez całą dobę jest zapewnione przez zespół lekarzy dyżurnych i pozostały personel medyczny.
Jakie są efekty nowego sposobu zarządzania SOR?
Szafrańska wskazała, że decyzja o wdrożeniu modelu hybrydowego wynikała z trudności kadrowych, z jakimi od dłuższego czasu borykała się placówka. W przeszłości zdarzały się sytuacje wymagające czasowego wstrzymania działania oddziału, dlatego – jak wyjaśnia rzeczniczka – wypracowanie elastycznej formy zatrudnienia specjalisty, który skutecznie zarządza zespołem, pozwoliło na ustabilizowanie pracy oddziału.
W ramach wprowadzonych zmian zatrudnienie lekarzy w SOR-ze wzrosło do 41, a liczba dyżurujących lekarzy została ustabilizowana, co – jak podkreślają przedstawiciele szpitala – pozytywnie wpłynęło na bezpieczeństwo pacjentów.
Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej uznawany jest za jedną z najnowocześniejszych placówek medycznych na południu kraju. Dysponuje 17 oddziałami oraz 19 poradniami specjalistycznymi.