Incydent z rakietą w Polsce. Stanowcza reakcja ambasadora USA
“Każde naruszenie terytorium państwa sojuszniczego NATO traktujemy z najwyższą powagą. Mieliśmy szczęście i jesteśmy wdzięczni, że nie było ofiar. Stany Zjednoczone stanowczo stoją po stronie Polski. Ściśle koordynujemy działania z polskimi władzami w miarę postępu śledztwa i pozostajemy zaangażowani w obronę terytorium Sojuszu oraz utrzymanie zbiorowego bezpieczeństwa NATO” – zapewnił.
Jednocześnie naczelny dowódca sił sojuszniczych w Europie gen. Alexus Grynkewich rozmawiał z szefem Sztabu Generalnego WP gen. Wiesławem Kukułą o reakcji na pocisk, który spadł na terytorium Polski – poinformowało NATO w komunikacie przesłanym Wirtualnej Polsce. Sojusz podkreślił, że będzie podejmować wszelkie niezbędne działania w obronie swojego terytorium.

Incydent z pociskiem w Polsce
W czwartek rano najpewniej rosyjski pocisk manewrujący typu Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną i spadł w pobliżu wsi Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim, około 100 km od granicy z Ukrainą.
Do incydentu doszło podczas kolejnego zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę, przeprowadzonego w nocy ze środy na czwartek.

Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że jeden z rosyjskich pocisków wleciał nad terytorium Polski, natomiast drugi zbliżył się do granicy, lecz zawrócił, nie naruszając polskiej przestrzeni powietrznej.
“Minionej nocy, podczas zmasowanego ataku rakietowego na Ukrainę, jeden z pocisków manewrujących Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną i spadł 50 km od Lublina. Pocisk był uzbrojony. Z dużym prawdopodobieństwem był to rosyjski pocisk” – napisał w czwartek po południu Tusk w poście opublikowanym w języku angielskim w serwisie X.