31 July, 2026

Sejm zdecydował. Poseł KO stracił immunitet, ale uniknie aresztu

W trzecim głosowaniu, dotyczącym zatrzymania i tymczasowego aresztowania posła, Sejm wyraził sprzeciw. Za wnioskiem zagłosowało 181 posłów, przeciw było 251, a 5 wstrzymało się od głosu.

Sejm zdecydował. Poseł KO stracił immunitet, ale uniknie aresztu

Kovesi: wniosek to konieczny etap proceduralny

Jeszcze w środę komisja regulaminowa zarekomendowała Sejmowi takie właśnie rozstrzygnięcia. Na jej posiedzeniu pojawiła się europejska prokurator generalna Laura Kovesi. Zaznaczyła, że wniosek Prokuratury Europejskiej ws. uchylenia immunitetu Królowi jest “koniecznym etapem proceduralnym, który jest wymagany przez prawodawstwo unijne, jak i polskie”. Kovesi wskazała, że EPPO otworzyła śledztwo dotyczące “złożonego procesu korupcyjnego, który miał negatywny wpływ na interesy UE”, obejmującego kilka osób podejrzanych o działania związane z zarządzaniem funduszami unijnymi. Zarzuty dotyczą korupcji i ingerencji w proces zamówień publicznych.

Sejm zdecydował. Poseł KO stracił immunitet, ale uniknie aresztuCzarzasty kontra KO. Proceduralny spór ws. posła Króla

Na posiedzeniu komisji głos zabrał również Paweł Śliz z Polski 2050, wybrany spośród posłów na obrońcę Króla. Zarzucał on europejskiej prokurator, że wniosek o uchylenie immunitetu zawiera braki i błędy formalne, a także że nie przedstawiono dowodów winy parlamentarzysty.

Sejm zdecydował. Poseł KO stracił immunitet, ale uniknie aresztu

Sam poseł Wojciech Król również zabrał głos i skrytykował wniosek Prokuratury Europejskiej. Wskazał na konkretne błędy: twierdził m.in., że dokument stwierdza, iż w 2023 r. obiecywał komuś “załatwienie” posady dyrektorskiej, podczas gdy ta osoba pełniła już tę funkcję od 2021 r. Podnosił też, że we wniosku skierowanym do Sejmu nie zarzuca mu się czynów, które pojawiły się w oficjalnym komunikacie EPPO, i mówił o łączeniu go z wydarzeniami, z którymi nie miał nic do czynienia. Ocenił, że został “zarażony kontekstem”.

Król obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie i konsekwencjach dla rodziny. Wskazał, że służby wchodziły do jego domu m.in. wówczas, gdy przebywał w Sejmie i miały o tym wiedzę. Zwrócił też uwagę na swoją funkcję – jest przewodniczącym Rady Mediów Narodowych – i podkreślał, że przysługuje mu “nienaruszalna kadencja”.

Podobne artykuły