Nie żyje co najmniej 19 osób. Wstrząsające sceny w Ceucie
Od tygodnia Ceuta, hiszpańska eksklawa w Afryce Północnej, mierzy się z gwałtownym napływem migrantów z Maroka. Liczba osób, które dotarły do miasta, wynosi ok. 1,5-2 tys. Migranci przekraczają granicę, opływając falochron będący morskim przedłużeniem lądowej bariery. Tak duży napływ przekroczył możliwości lokalnych struktur odpowiedzialnych za opiekę i przyjęcie uchodźców.
Według źródeł policyjnych, co najmniej 19 osób straciło życie, próbując dopłynąć do Ceuty. Większość utonięć miała miejsce w pobliżu południowego falochronu granicznego Tarajal. Służby nie wykluczają, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć w najbliższych godzinach.
Przez granicę wciąż przedostają się tysiące młodych ludzi. Z powodu skali zjawiska hiszpański rząd zdecydował o mobilizacji jednostek wojsk lądowych. Mają one wesprzeć funkcjonariuszy Straży Obywatelskiej, którzy nie radzą sobie z naporem migrantów.
Policja na ulicach i zamknięte lokale
W centrum Ceuty i na terenach przyległych rozmieszczono siły policji państwowej i lokalnej. Funkcjonariusze mają zapobiegać ewentualnym kradzieżom i incydentom. Jak przekazały służby, większość migrantów dotarła na terytorium Hiszpanii w strojach kąpielowych, bez jedzenia i pieniędzy.
Z powodu masowej obecności przybyszów na ulicach nocne lokale w mieście pozostały zamknięte.
Zamknięta granica w Melilli
Napięta sytuacja panuje również w Melilli, hiszpańskim mieście autonomicznym leżącym w północnej Afryce na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Przedstawicielstwo rządu poinformowało o zamknięciu przejścia w Beni Enzar, jedynego punktu granicznego między miastem a Marokiem.
– To, co dzieje się w Melilli, nie ma porównania z sytuacją w Ceucie – powiedział prezydent miasta Juan José Imbroda.
Polityk dodał, że napór migrantów udało się powstrzymać dzięki wspólnej akcji hiszpańskich służb oraz współpracy marokańskiej żandarmerii.
Reakcja rządu i kryzys dyplomatyczny
W związku z sytuacją premier Hiszpanii Pedro Sánchez uda się w piątek do Ceuty w towarzystwie ministra spraw wewnętrznych Fernanda Grande-Marlaski. Obecna fala presji migracyjnej przypomina wydarzenia z 2021 r., kiedy w ciągu jednego dnia granicę przekroczyło około 5 tysięcy Marokańczyków.
Kryzys wywołał również napięcia na arenie międzynarodowej. Premier Włoch Giorgia Meloni ogłosiła, że jej rząd bada możliwość zawieszenia układu o kontroli granicznej z Schengen z Hiszpanią. W odpowiedzi hiszpański minister spraw zagranicznych José Manuel Albares wezwał włoskiego ambasadora w Madrycie.