31 July, 2026

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]

Nie sposób dziś powiedzieć, by spotkanie przyniosło przełom, ale dobrze, że po wszystkich demonstracjach – orderowych i nie tylko – po obu stronach do niego doszło. Kilka godzin później, w nocy ze środy na czwartek, niedaleko od Lublina spadła, jak wszystko wskazuje, rosyjska rakieta, jedna z wielu wystrzelonych w kolejnym zmasowanym ataku z powietrza na Ukrainę.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]

Upadek rakiety na Lubelszczyźnie chwilę po wizycie prezydenta Ukrainy w stolicy tego regionu powinien zadziałać na nas otrzeźwiająco i przypomnieć nam, jaka jest stawka walki Ukraińców i jak bardzo ona nas dotyczy.

Zachowywaliśmy się, jakbyśmy zapomnieli, kto jest zagrożeniem

Bo w ciągu kilku ostatnich miesięcy, jeśli nie dłużej, zachowywaliśmy się wszyscy, jakbyśmy zapomnieli, kto i co jest dla nas realnym zagrożeniem ze wschodu. Uwikłaliśmy się w budzący wielkie, niepotrzebne emocje spór z Ukraińcami o historię – choć uczciwie trzeba przyznać, że strona ukraińska była tu co najmniej tak samo winna, a polski opór wobec kultu UPA u naszych wschodnich sąsiadów ma swoje dobre powody.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]Rosyjska rakieta "zawiesza" wojnę w PiS. Ludzie Kaczyńskiego szykują plan na "grill" Morawieckiego Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]

Politycy tak się jednak zapędzili w licytacji na twardość wobec Ukrainy, że polska debata wokół polityki wschodniej zaczęła przybierać zupełnie absurdalne wymiary. Minister obrony musiał tłumaczyć się z uzgodnionej z naszymi kluczowymi sojusznikami pomocy udzielonej Ukrainie, a PiS zapewniał, że nawet jeśli przekazywał naszym wschodnim sąsiadom sprzęt, to przecież stary i mało, jeśli nie po prostu bezwartościowy.

Przemysław Czarnek posunął się nawet do stwierdzenia, że Polska powinna żądać od Unii Europejskiej zaprzestania pomocy finansowej dla ukraińskiej walki tak długo, aż Ukraina zmieni swoją politykę pamięci. Upadek rakiety w regionie posła Czarnka pokazuje, jak skrajnie niemądry to postulat i jak bardzo także polskie bezpieczeństwo bezpośrednio zależy od tego, jak Ukraina będzie potrafiła się bronić. Wszystkie te antyukraińskie emocje przeniosły się na ulice. W ostatnich tygodniach w mediach ciągle mamy informacje o często brutalnych atakach na przebywających w Polsce Ukraińców.

Na złych emocjach się przy tym nie kończy. Prezydent, choć uwielbia podkreślać, jak jako zwierzchnikowi sił zbrojnych na sercu leży mu los polskiej armii, zawetował ustawę o SAFE, gwarantującą tani, europejski kredyt na rozwój polskich możliwości obronnych. Incydent ze środy na czwartek pokazuje, jak realne jest zagrożenie, jak wiele musimy jeszcze zainwestować, by móc się przed nim skutecznie bronić i jak bardzo niepoważne jest traktowanie kwestii bezpieczeństwa jako kolejnego boiska politycznej polaryzacji.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]

Rosja może nas realnie testować

Innymi słowy: incydent z nocy ze środy na czwartek przypomina, że największym problemem dla Polski jest agresywna, rewizjonistyczna, prowadząca napastniczą wojnę w Ukrainie putinowska Rosja, a “banderyzm” w Kijowie.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]Groził i publicznie znieważał Ukraińców. Został zatrzymany

Dziś nic nie wskazuje, by rakieta, która spadła niedaleko od Lublina, była faktycznie wymierzona w Polskę. Nie możemy jednak wykluczyć, że podobne, wymierzone w nas prowokacje będą się wydarzać w najbliższej przyszłości. Niektórzy eksperci od dawna ostrzegają, że Rosja może wzmocnić hybrydowe działania przeciw państwom ze wschodniej flanki NATO, tak by eksportować wojenny chaos, osłabić wsparcie NATO i Europy dla Ukrainy, wreszcie by destabilizować państwa bałtyckie czy Polskę, których prawdziwej podmiotowości żaden rosyjski reżim w ciągu ostatnich kilkuset lat nie bardzo potrafił zaakceptować.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]

Rosja nie potrzebuje tu nawet niczego wysadzać rakietą, by osiągać swoje cele. Wystarczy, że obnaży słabość państwa, wywoła poczucie zagrożenia i niepewności u obywateli, wzmocni polityczne podziały i poparcie sił skrajnych, antyzachodnich i otwarcie prorosyjskich – a niestety takie cieszą się dziś w Polsce sondażowymi notowaniami w porywach sięgającymi 10 proc.

Wiele tych mechanizmów uruchomiło się już przy okazji incydentu z Lubelszczyzny. Zaraz pojawiły się głosy, “czy to naprawdę rosyjska rakieta, czy ktoś nie próbuje nas wciągnąć do wojny”, idealnie wpisujące się w cele rosyjskiej dezinformacji. Opozycja weszła w polaryzacyjny kołowrotek, często zachowując się po prostu nieodpowiedzialnie. Bo trudno za odpowiedzialny uznać umieszczony w środę późnym popołudniem wpis na koncie Jarosława Kaczyńskiego – jakby nie było lidera ciągle największej partii opozycji – “Państwo Tuska zawiodło na całej linii. Dzisiaj nikt nie może czuć się bezpiecznie”. To jest sianie paniki, które w niczym nie poprawia bezpieczeństwa kraju.

A widać było przy okazji incydentu, że wymaga ono poprawy. Pytania dotyczące tego, jak zadziałał system ostrzegania ludności, są jak najbardziej zasadne i cała klasa polityczna powinna się skupić na tym, by w przypadku następnego takiego incydentu kraj był lepiej przygotowany. Czasu na to nie ma od dawna i dziś mszczą się zaniedbania kilku ostatnich lat.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA] Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]Co spadło na Lubelszczyźnie? "Rosjanie mogli dokonać demonstracji"

Jesteśmy jeszcze w stanie otrzeźwieć

Pojawia się jednak pytanie, czy incydent – nie pierwszy tego rodzaju – wystarczy, by polska polityka trochę otrzeźwiała. Rosyjska dezinformacja hula, jak chce, podkręcając całkowicie sprzeczne z polskim interesem antyukraińskie nastroje. Niemal wszystkie siły polityczne im ulegają, zamiast pokazać jakościowe przywództwo, które czasem polega na tym, by powiedzieć “nie” złym instynktom większości.

Politycy zajęci są sobą i nie potrafią wyjść z trybu agresywnej polaryzacji, co napędza najbardziej skrajne formacje. Także prezydent zamiast swoich konstytucyjnych obowiązków bardziej wydaje się zainteresowany prowadzeniem politycznej walki z rządem.

Rosyjska rakieta powinna wszystkich otrzeźwić [OPINIA]

Można się niestety obawiać, że jedna rosyjska rakieta pod Lublinem nie starczy, by przełamać tę dynamikę.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły