Pałac przerywa milczenie w sprawie nowej formacji Morawieckiego
W tym kontekście niezwykle wymowne było milczenie prezydenta Nawrockiego, dla którego PiS jest naturalnym zapleczem politycznym – namawiało sympatyków i działaczy do wpłat na kampanię PKN. Teraz, gdy rozłam w PiS się dokonał (przynajmniej na gruncie faktycznym, bo powstał nowy klub w Sejmie, choć w sensie prawnym PiS twierdzi, że trzeba dokończyć całą procedurę “rozwodu”, czym zajmować się ma rzecznik dyscypliny partyjnej), Pałac Prezydencki postanowił zabrać głos.
Nawrocki o rozłamie w PiS
– Pan prezydent stoi na stanowisku, że jedność środowisk konserwatywnych jest podstawą. Gdy była jedność, prawica wygrywała wybory. W naturalny sposób panu prezydentowi zależy na tych środowiskach, bo to głównie tam znajduje poparcie dla swoich inicjatyw – mówi Rafał Leśkiewicz, prezydencki rzecznik.

Jak podkreśla, “to oczywiste”, że prezydent z nowo powstałym klubem parlamentarnym Rozwój Plus będzie utrzymywał “normalne relacje polityczne”, tak jak z wszystkimi innymi klubami czy kołami poselskimi, których przedstawiciele przychodzą do Pałacu Prezydenckiego na rozmowy. – Tym samym i PiS, i Rozwój Plus mogą liczyć na to, że pan prezydent będzie się z nimi spotykał, traktując nowe środowisko polityczne w Sejmie jako naturalnego partnera do rozmów – zapewnia Leśkiewicz.
Przypomina, że w obu środowiskach – i w PiS, i Rozwoju Plus – są politycy, którzy bardzo aktywnie angażowali się w kampanię prezydencką i, co do zasady, wszyscy wspierali Karola Nawrockiego w drodze do prezydentury. – Między innymi dlatego pan prezydent szanuje oba te środowiska. W prezydenckich radach zasiadają politycy reprezentujący
Oba środowiska. Kryterium doboru do rad były kompetencje, a nie to, czy ktoś reprezentował jedno czy drugie skrzydło w PiS – zwraca uwagę Rafał Leśkiewicz i zaznacza, że nie jest rolą prezydenta oceniać indywidualnych wyborów poszczególnych polityków. – Panu prezydentowi zależy, by na prawej stronie sceny politycznej panował spokój. Z każdym z tych środowisk będzie rozmawiać – zapewnia prezydencki minister.
Nawrocki patronem prawicy?
W tle sporu w PiS i rozłamu w tej partii oraz stanowiska prezydenta pojawia się pytanie o jego rolę w przyszłym roku w trakcie wyborów parlamentarnych.

Pierwszym wnioskiem jest jego potencjalne zaangażowanie w tworzenie paktu senackiego. Sporo polityków spodziewa się, że może stać się patronem prawicowego paktu senackiego, który miałby obecnej koalicji odebrać większość w Senacie. – On ma w tym największy interes, bo jeśli będzie miał Senat, to ma otwartą drogę do organizowania referendów, którą blokuje mu obecna większość – mówi polityk prawicy.
Ale kolejny dylemat dotyczy tego, czy może zaangażować się w kampanię sejmową. Politolodzy zwracają uwagę, że wybory prezydenckie pokazały podział Polski pół na pół z lekką przewagą prawicy, ale ich wynik może zależeć od tego, w jakim szyku staną do wyborczej rywalizacji ugrupowania po obu stronach politycznej sceny.
Obecny kształt prawej strony – cztery partie, z których najsilniejsza może nie przekroczyć 20 proc., może oznaczać, że jeśli po drugiej stronie nastąpi konsolidacja i KO osiągnie około 35 proc., a Lewica blisko 10 proc., plus PSL przekroczy wyborczy próg, to obecna koalicja będzie rządzić nadal. Stąd spekulacje, czy prezydent, stając się patronem koalicyjnej listy PiS i rozłamowców Morawieckiego, a nawet Konfederacji, nie zwiększyłby szans prawicy na zwycięstwo. Ale ze strony Konfederacji słychać, że nie ma mowy o wspólnej liście z PiS, bo wyborcy tej partii by tego nie zrozumieli.
Z kolei, jeśli chodzi o samą listę PiS i Rozwoju Plus, to także są znaki zapytania dotyczące zarówno klimatu między politykami, jak i chęci Karola Naworckiego. – On nie chce się zajmować polityką, lubi politykę historyczną, ale nie chce zajmować się partyjną. W przypadku Senatu ma bezpośredni interes, a tu musiałby być arbitrem między partiami, które go popierały – zauważa polityk prawicy.
Grill Morawieckiego
W ostatnich dniach Mateusz Morawiecki podkreślał, że wcześniej odbywał regularne spotkania z Karolem Nawrockim, a rozmowy miały głównie dotyczyć spraw geopolitycznych czy obronności. Na razie nie ma informacji, by Morawiecki zabiegał o spotkanie z prezydentem już w nowej roli, jako lider Rozwoju Plus, choć pewnie to tylko kwestia czasu. Zwłaszcza że, jak widać, Pałac jest otwarty na takie rozmowy.
Dziś w Warszawie Rozwój Plus organizuje pierwsze duże wydarzenie “Rozwój plus Wy”, potocznie nazywane “grillem Morawieckiego”. Inicjatywa ta nie spotkała się z aprobatą Nowogrodzkiej i była jednym z powodów, dla którego doszło do politycznego przesilenia w partii Kaczyńskiego.