Ryś zastrzelony pod Drawskiem Pomorskim. Zwierzę wrzucono do rzeki
– Zgłoszenie otrzymaliśmy od leśników. Truchło zostało zabezpieczone przez Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze w Mirosławcu w celu wykonania sekcji zwierzęcia – poinformowała w rozmowie z TVN24 Monika Barcicka z Komendy Powiatowej Policji w Drawsku Pomorskim.
Co ustalono w sprawie postrzału rysia koło Drawska Pomorskiego?
Według przyrodników zwierzę zastrzelono ok. dwa tygodnie wcześniej, a potem przeniesiono i wrzucono do rzeki. Na ciele zwierzęcia znaleziono ranę postrzałową i fragmenty pocisku.
Jak podaje w mediach społecznościowych Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze, wstępne ustalenia oraz zebrany materiał dowodowy wskazują, że rysica została zabita najprawdopodobniej z broni myśliwskiej.
Znaleziono ją w rzece stanowiącej granicę dwóch obwodów łowieckich dzierżawionych przez koła łowieckie “Jeleń” i “Cyranka”. To właśnie na tym obszarze prowadzone będą dalsze czynności mające wyjaśnić okoliczności jej śmierci.
Ciało zastrzelonej rysicy znajdowało się w wodzie. Stan rozkładu ciała był zaawansowany. Większość rysic w tym okresie wyprowadziła już swoje młode z gniazd i rodziny się przemieszczają.
Rozwiń
– Policja zabezpieczyła te fragmenty. W takiej sytuacji jest już ewidentny dowód na to, że człowiek uczestniczył w zabiciu tego zwierzęcia, więc sprawą zajmie się prokurator – mówi Maciej Tracz z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego w Mirosławcu.

Zabite zwierzę urodziło się na wolności. Tracz wskazał, że była to kotka i mogła mieć młode. – To było już dzikie zwierzę, które było efektem projektu przywracania populacji rysia w Polsce. Projekt prowadzimy od 2020 r. – dodaje Maciej Tracz.
Niedawno przyrodnicy z Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego cieszyli się, że w lasach Pomorza udało się uratować rysią populację. W tym roku na świat przyszły przynajmniej 24 młode rysie, a w zeszłym roku przybyło ich 40.
Jakie konsekwencje grożą za zabicie zwierzęcia pod ochroną?
Na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku zdarzały się już postrzały zwierząt chronionych, także żubrów, choć – jak podkreślono – nie są to sytuacje częste. Policja we wtorek ma przekazać zebrane materiały do prokuratury. Za zastrzelenie zwierzęcia objętego ochroną grozi kara pozbawienia wolności do pięciu lat.