10 August, 2026

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

Karkonoska Agencja Rozwoju Regionalnego (KARR) – na czele której stoi Anna Konieczyńska z KO – to spółka, której 99,99 proc. akcji należy do samorządu województwa dolnośląskiego. Po powodzi z września 2024 r. rozdzielała przedsiębiorcom rządowe pożyczki na usuwanie szkód

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

Od 1 lutego 2025 r. wiceprezeską agencji jest Konieczyńska, polityczka Koalicji Obywatelskiej. Firma jej męża dostała z KARR 200 tys. zł – maksymalną pożyczkę z funduszu ministerialnego. Gmina Jeżów Sudecki przyznaje dziś na piśmie, że nie miała niezależnego dowodu, by szkoda w ogóle powstała wskutek powodzi. Spółka “Kadalore” sąsiada Konieczyńskich dostała 3,2 mln zł z programów pomocowych. Ale uszkodzony budynek leżał 340 m od najbliższej wody zmapowanej przez satelity. Pierwszą z pożyczek, 200 tys. zł, KARR już umorzyła w 75 proc. – pisze Szymon Jadczak.

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partiiBurza w sieci po ustaleniach WP. "Kolejna afera"

Aferą zajmuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne. – CBA bada, prowadzi czynności kontrolne od kwietnia tego roku. Było to efektem różnych doniesień medialnych. Nie jest zaskoczeniem dla nas ta publikacja. CBA, gdy będzie gotowe, zdecyduje, czy skieruje wniosek do prokuratury dotyczący tych osób – przekazał w TVN24 koordynator ds. służb Tomasz Siemoniak.

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

Jak przyznał, “publikacja [Wirtualnej Polski] zapewne wywoła konieczność precyzyjnych odpowiedzi”, a “jeśli potwierdzą się te doniesienia, te osoby poniosą surowe konsekwencje”.  

Są pierwsze konsekwencje

Wiceminister Michał Jaros, przewodniczący Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku, przekazał Wirtualnej Polsce, że Anna Konieczyńska jest zawieszona w prawach członka partii – od 23 czerwca br. (już po tym, wysłaliśmy pytania w sprawie). Decyzję podjął rzecznik dyscypliny partyjnej Łukasz Abgarowicz. Trwa wobec niej postępowanie w sądzie koleżeńskim w ramach KO – słyszymy nieoficjalnie. Jaros, wedle nieoficjalnych informacji, miał wnioskować o zawieszenie. – To dobra decyzja – powiedział nam jeden z rozmówców z regionu.

Co na to inni politycy KO? – Chciałbym, żeby Koalicja Obywatelska wobec siebie była surowsza od poprzedników. Żeby wyborcy widzieli, że jeśli pojawiają się nieprawidłowości, to natychmiast jest reakcja, kontrola i ewentualne kary. Margines powinien być jak najszybciej eliminowany – mówi Wirtualnej Polsce europoseł Bogdan Zdrojewski, były prezydent Wrocławia i b. senator KO z Dolnego Śląska.

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

Podkreśla, że “właściwym mechanizmem jest zawieszenie członka partii na czas kontroli”. – Gdy pojawiają się zarzuty, najlepiej od razu zawieszać. Nie przesądzać o winie, ale pokazywać, że jest się obiektywnym i ma się dobre intencje – mówi. I tak też się stało; Konieczyńska jest zawieszona, a wedle naszych rozmówców ma być wyrzucona z KO.

Nasi rozmówcy ubolewają z powodu kolejnych “czarnych owiec” w samorządowej polityce.

– Nie przesądzam winy ani tego, jaka jest skala nieprawidłowości. Uważam natomiast, że w czasie powodzi i po powodzi zrobiliśmy bardzo dużo, aby uzyskać środki finansowe poprzez Parlament Europejski. Środki ze strony rządu również były pozyskane rekordowo szybko. Jestem więc szczególnie uwrażliwiony na jakąkolwiek nieprawidłowość, bo ona może ten pozytywny efekt zniszczyć – mówi Wirtualnej Polsce europoseł Bogdan Zdrojewski.

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

– Uważam zawsze za kłopotliwe, jeżeli beneficjentem jest ktoś, kto jednocześnie funkcjonuje w instytucji, która jest pośrednikiem w przekazywaniu środków finansowych. Tu wrażliwość powinna być najwyższa, bo zawsze łatwo o zarzut nepotyzmu czy preferowania osób przy rozdzielaniu środków finansowych – przyznaje.

Jak podkreśla. – Jeśli takie nieprawidłowości się pojawiają, muszą być dość szybko obejmowane kontrolą – i to szybką. Tak, żeby możliwie szybko pojawiły się wyniki takiej kontroli. 

– Szybkość i sprawczość w kontroli mogą uratować opinię, która jest wypracowana ciężkim wysiłkiem wielu osób, aby pieniądze na pomoc po powodzi szybko uzyskać i aby skutki powodzi usuwać w tempie satysfakcjonującym. Władza musi pokazać, że jest wobec samej siebie powściągliwa i szybko rozlicza nieprawidłowości – podkreśla polityk KO. 

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

– Jeśli jest wina, środki muszą być natychmiast zwracane. To jest minimum. A osoby, które naruszyły zasady lub złamały prawo, powinny być ukarane – mówi Wirtualnej Polsce Bogdan Zdrojewski.

Lawina komentarzy w sieci po publikacji WP

Po publikacji tekstu WP w sieci rozgorzała dyskusja na temat ustaleń Szymona Jadczaka.

“A tyle było narzekania, że politycy Platformy nic nie zrobili dla powodzian. A to nieprawda, bo coś zrobili. Ukradli pieniądze przeznaczone dla powodzian!” – dodał od siebie jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen.

Afera powodziowa, KO ma problem. Konsekwencje dla działaczki partii

Na publikację Wirtualnej Polski szybko zareagowali także politycy PiS, którzy ruszyli z ostrą krytyką.

“Afera, która powinna utopić KO” – stwierdził z kolei europoseł PiS Daniel Obajtek.

“Po Szpitalu Południowym kolejna afera. I znów pojawiają się pytania o pieniądze publiczne i ludzi związanych z KO. Wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego jest z KO. A miliony z agencji trafiały do… trzech firm z jednej wsi. Kto zyskał? Firma męża wiceprezeska, ich sąsiad i lokalna TV. A co najlepsze? Są wątpliwości, czy wskazane nieruchomości zostały dotknięte powodzią. Jeśli te informacje się potwierdzą, będzie to kolejny skandal z publicznymi pieniędzmi. Ile jeszcze takich spraw musi wyjść na jaw, by ludzie przejrzeli na oczy?” – napisała też europosłanka PiS Marlena Maląg.

“Koalicja ‘Obywatelska’ na swoim. Nie mają wstydu!” – oświadczył poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.

Posłanka PiS Olga Semeniuk-Patkowska zażądała w związku z publikacją WP dymisji Marcina Kierwińskiego, który zajmował się koordynacją działań związanych z odbudową obszarów dotkniętych powodzią w 2024. “Tak bogaci się na tragedii ludzkiej wielka ‘rodzina’ KO! 4,5 mln zł – mąż, sąsiedzi, wszyscy dookoła zadowoleni. A powódź? Jaka powódź? Kierwiński – dymisja!” – oświadczyła.

“Zawsze to samo… Jak myślicie, czy Pan premier Donald Tusk i Pani marszałek Monika Wielichowska odniosą się do sprawy, czy będzie jak z aferą w Kłodzku?” – stwierdził europoseł Michał Dworczyk.

PREMIUM Zapisz się na newsletter!

Zapisz mnie

Podobne artykuły