03 August, 2026

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

Zdaniem prof. Andrzeja Ledera, polskie społeczeństwo ma skłonności do przemocy wobec mniejszości. Przywołuje on oczywisty przykład pogromu kieleckiego z 1946 r., gdy Polacy mordowali Żydów, jak i mniej funkcjonujący w pamięci “pogrom mławski”, czyli wybuch nienawiści do mniejszości romskiej z 1991 r.

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa, atmosfera atakowania mniejszości przez większość. Widać to choćby po tym, że dorośli ludzie dopuszczają się ataków na dzieci. A w naszym społeczeństwie pewna skłonność do przemocy wobec mniejszości zawsze była i nadal jest, niestety, obecna. To występuje w polskim imaginarium. Jest grupa ludzi, którzy tylko czekają na to, żeby kopnąć słabszego. I gdy politycy dają hasło: “już można!”, będą to robić – mówi prof. Leder.

Wskazuje on, że w obecnej sytuacji przewagę ma strona polska. Wynika to, co oczywiste, z tego, że jesteśmy w Polsce i Polaków jest wielokrotnie więcej. Przy czym, jak mówi Leder, biorąc pod uwagę wykroczenia i przestępstwa popełniane przez obywateli Ukrainy, “oczywiste jest, że to się zdarza”.

W każdej, jak mówi, grupie liczącej ok. 2 mln ludzi (a tylu może być Ukraińców w Polsce) znajdą się ludzie łamiący prawo. Tacy, którzy np. wjadą samochodem pod Morskie Oko, czy wyłowią suma z jeziorka, czy nawet z kimś się pobiją albo dokonają oszustwa.

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

Zdaniem prof. Ledera mamy też do czynienia z podgrzewaniem tej atmosfery. W jego ocenie rosyjska propaganda stale nagłaśnia albo wręcz wymyśla takie zdarzenia.

– Podkreślmy jednak: większość Ukraińców w Polsce zachowuje się normalnie i spokojnie. I choć w kwestii praw człowieka rozrachunki gospodarcze nie są najważniejsze, osoby te znacznie więcej wnoszą do budżetu, niż z niego pobierają. I są po prostu potrzebne naszej gospodarce. Ale całkowicie ignorując i gospodarcze, i prawno-człowiecze realia, wprowadzono ustawy pozbawiające najsłabszych, niezdolnych do pracy, choćby opieki zdrowotnej. Czego jest to efekt? – kontynuuje filozof.

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowaCiało kobiety w torbie. Podejrzany zatrzymany. Policja pokazała wideo Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

Przestępstwa z nienawiści. “Lawina już ruszyła”

Prof. Leder przypomina jednak, że istnieje szczególna kategoria przestępstw: przestępstwa z nienawiści. Oznacza to osobiste ataki, pobicia, obelgi, zaszczuwanie mniejszości przez większość.

– Wyjątkowo podłe. I w stosunku do Ukraińców to są przestępstwa, których najwięcej popełniają Polacy. Ta atmosfera, ten elektorat wpływa również na ustawodawców – mówi.

W jego ocenie podstawowym problemem jest, że klasa polityczna przekierowuje emocje na pewną grupę narodowościową. Tak było, jak mówi, z Żydami i zresztą z Ukraińcami w II Rzeczypospolitej, tak jest z Ukraińcami dzisiaj. I robi to nie tylko skrajna, nacjonalistyczna prawica, ale także strona, którą nazywaliśmy “demokratyczną”.

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

Lawina ruszyła i trudno będzie ją zatrzymać. Do tego, żeby powstrzymać ten proces, potrzebna jest mobilizacja tych, których – jak sądzę – jest więcej, a którzy są głęboko przeciwni takiej agresji. Tak jak ci, którzy niedawno obezwładnili bandytę atakującego Ukraińców – przekonuje filozof.

Podobnie było z Polakami na Wyspach Brytyjskich. Ponura prognoza

Według prof. Ledera – co podkreśla on z dużą stanowczością – nie można oczekiwać od takiej grupy, jaką są w Polsce Ukraińcy, że nie będzie w niej osób popełniających wykroczenia czy przestępstwa. Ale, jak mówi, spychanie grup w dół drabiny społecznej skutkuje wzrostem przestępczości.

Czyni w tym miejscu analogię do losu Polaków na Wyspach Brytyjskich i w wielu innych krajach europejskich. Również, na początku przynajmniej, byli spychani w dół, co sprawiało, że przestępczość wśród Polaków była i jest wysoka, znacznie wyższa niż dzisiaj Ukraińców w Polsce. I dlatego właśnie powtarza: “wypychanie Ukraińców ze wspólnoty obywatelskiej będzie skutkowało między innymi zwiększeniem wśród nich przestępczości”.

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

I ostrzega, że jeśli nie pojawią się wyraźne działania przeciw tym pogromowym nastrojom, tak ze strony polityków, jak demokratycznie zorientowanej części polskiego społeczeństwa, musimy liczyć się z tym, że poziom nienawiści będzie rósł.

Reakcją będzie to, że część społeczności ukraińskiej będzie szukała sobie innego miejsca. Inna część pozostanie w Polsce i będzie żyła w warunkach mniejszości dyskryminowanej.

Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowaPrzestępczość wobec Ukraińców. KGP podaje wyliczenia Prof. Andrzej Leder: W Polsce pojawiła się atmosfera pogromowa

– A mieliśmy takie mniejszości w Polsce, w okresie dwudziestolecia międzywojennego. To jest złe, nie tylko dla dyskryminowanych, ale też dla dyskryminujących – mówi.

Rzeź wołyńska, UPA i Zełenski. “To jest wyjątkowo małe, karłowate”

Prof. Leder nie unika jednak mówienia o tym, że strona ukraińska także ma swoje za uszami. Rozpoczyna on od kwestii rzezi wołyńskiej, będącej jedną z wielkich zbrodni, które wydarzyły się w latach 40. w okupowanej przez hitlerowców Europie. Nazwanie jakiejś brygady imieniem bohaterów UPA jest dla Polaków trudne do zaakceptowania.

A tak właśnie zrobił Wołodymyr Zełenski. Zapoczątkowało to ogromny kryzys w relacjach dwustronnych między oboma narodami. Niemniej, jak mówi Leder, każdy kraj ma swoich nacjonalistów i zbrodniarzy. Przypomina on, iż w Polsce część tzw. żołnierzy wyklętych dopuszczała się masowych mordów.

Niemniej nie możemy, jak twierdzi filozof, nie pamiętać, że dziś te ukraińskie brygady powstrzymują rosyjską nawałę. Dziś każdego dnia pod rosyjskimi rakietami i dronami giną obywatele ukraińscy w Kijowie, Odessie czy Lwowie.

Nieuwzględnianie tego albo, co gorsza, wykorzystywanie tej sytuacji, żeby zmuszać mordowanych do przepraszania za ich dawne zbrodnie, jest wyjątkowo małe, karłowate. Powiem dosadnie: polska polityka pokazuje w tym przypadku okropną małostkowość – wskazuje.

Kończy to oceną, że “politycy zwani demokratycznymi zaczynają się orientować, co się dzieje”. Stąd np. niedawne wystąpienia premiera o konieczności bezwzględnego ścigania przestępstw motywowanych nienawiścią.

Podobne artykuły