Porażające informacje o szpitalu. Ciała rozkładały się w chłodni
Dodatkowym problemem w prosektorium była niesprawność części lodówek. Sprzęt był zepsuty już w momencie przejmowania obiektu przez prywatnego dzierżawcę, a szpital i firma spierały się o koszty naprawy. Z tego powodu ciała zmarłych tymczasowo układano w niedziałających komorach, oczekując na zwolnienie miejsca w sprawnych urządzeniach.

Onet dotarł do informacji o tragicznych warunkach sanitarnych i doprowadzeniu do zaawansowanego rozkładu zwłok pacjentów zmarłych w UCK WUM. – Generalnie był syf i malaria – mówił były pracownik, który zajmował się przygotowywaniem i wydawaniem ciał w prosektorium szpitala na Banacha.
Sytuacji tej nie wykazano podczas kontroli warszawskiego sanepidu w sierpniu 2025 r. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w m.st. Warszawie ujawniła jedynie brak aktualnego przeglądu wentylacji, ponieważ inspektorzy w ramach czynności nie sprawdzali zawartości chłodni ani stanu znajdujących się tam zwłok.
Oferowanie usług pogrzebowych na terenie szpitala
W lutym 2024 r. UCK WUM wydzierżawiło chłodnię i przyległe pomieszczenia prywatnemu Domowi Pogrzebowemu Nadzieja, zarejestrowanemu dwa dni przed podpisaniem umowy. Zgodnie z przyjętą procedurą rodziny zmarłych pacjentów przed wydaniem karty zgonu musiały udać się do prosektorium w celu identyfikacji ciała i odebrania zaświadczenia od pracowników dzierżawcy.
Sytuacja ta była wykorzystywana do prezentowania oferty firmy. Pracownicy zakładu wzywali bliskich zmarłych do pomieszczeń socjalnych, gdzie znajdował się magazynek z trumnami oraz urnami, po czym nakłaniali ich do podpisywania umów na organizację pochówku. Polskie prawo kategorycznie zakazuje reklamy oraz oferowania usług pogrzebowych na terenie placówek medycznych.
Z wewnętrznej korespondencji wynika również, że właścicielka firmy planowała doprowadzić do zatrudnienia swojej pracownicy w szpitalnym dziale statystyki, aby uzyskiwać bezpośredni kontakt do rodzin zmarłych natychmiast po zgłoszeniu zgonu.
Stanowisko uczelni, szpitala oraz służb
Zgodnie z procedurami UCK WUM w przypadku braku kontaktu z rodziną zmarłego po siedmiu dniach informacja powinna trafić do Działu Prawnego szpitala, a następnie do właściwego urzędu gminy lub ośrodka pomocy społecznej w celu organizacji pochówku.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że nie sprawuje bezpośredniego nadzoru nad placówką, ponieważ organem nadzorczym dla UCK WUM jest Warszawski Uniwersytet Medyczny. Władze uczelni przeprowadziły spotkanie z dyrekcją szpitala i przeanalizowały wyjaśnienia.
“Na obecnym etapie WUM nie stwierdził nieprawidłowości po stronie UCK WUM” – przekazało biuro prasowe uczelni w oficjalnym komunikacie, dodając, że uniwersytet oczekuje na końcowe ustalenia organów ścigania.
Rzecznik prasowy WUM Jarosław Kulczycki poinformował o skierowaniu pism przez dyrekcję szpitala do redakcji Onetu oraz do Rady Etyki Mediów. Biuro prasowe UCK WUM przekazało pytania dotyczące sprawy do odpowiednich jednostek placówki, natomiast właścicielka Domu Pogrzebowego Nadzieja odmówiła komentarza.