Lepsze warunki na SOR dla polityków KO? Media o specjalnym traktowaniu
To jednak nie wszystko. Zorganizowano na miejscu także wydzielone pomieszczenie, w którym VIP-owie mieli czekać na badania i wyniki poza ogólną poczekalnią.
PRZECZYTAJ TAKŻE: “Czy on spał?” Posłanka-pielęgniarka komentuje lekarza-milionera

Jak miała działać “szybsza ścieżka” na SOR dla polityków KO?
Zero.pl przytacza kilka udokumentowanych przykładów, zaznaczając, że nie publikuje danych polityków i ich rodzin, żeby uszanować ich prawo do tajemnicy leczenia.
Jeden z przykładów jest z 10 września 2025 r., gdy jedna z wpływowych osób w warszawskich strukturach KO pojawiła się na SOR rano, a kilkanaście minut później rozpoczęto diagnostykę, obejmującą – jak opisano – kilkadziesiąt badań przy rozpoznaniu “złe samopoczucie, zmęczenie”. Źródło podaje też, że pacjenci bez podobnych powiązań mieli w tym czasie czekać na przyjęcie ponad cztery godziny. – Zajmowaliśmy się w trybie pilnym znajomą Dawida Kacprzyka, zamiast pacjentami naprawdę potrzebującymi pomocy. Jej przypadek w ogóle nie wymagał interwencji szpitalnej. W ostateczności powinna być przyjęta w ostatniej kolejności, a nie pierwszej – mówi medyk ze Szpitala Południowego cytowany przez Zero.pl.
W tekście pojawiają się kolejne sytuacje: wizyta tej samej polityczki w październiku 2025 r. z podobnym rozpoznaniem, żeby powtórzyć kontrolnie badania oraz przykład posłanki KO z jesieni 2025 r., która miała zostać potraktowana priorytetowo mimo niezagrażających życiu objawów infekcji. Opisano też przypadek z lutego 2026 r., gdy ważny funkcjonariusz państwowy związany z KO miał otrzymać szybką diagnostykę urazu kolana.

Odpowiedź Szpitala Południowego
Zero.pl deklaruje, że nie ujawnia nazwisk pacjentów-polityków, ale przekazało Narodowemu Funduszowi Zdrowia dane osób, których przypadki uznało za ewidentne wykorzystanie pozycji do szybszego uzyskania świadczeń.
Szpital – po serii pytań o zasadność takiego trybu przyjęć oraz o dostęp do wydzielonego pomieszczenia – nie odniósł się do szczegółów, wskazując na ochronę danych medycznych. “Jednocześnie podkreślamy, że nieuprawnione pozyskiwanie, ujawnianie lub rozpowszechnianie informacji dotyczących zdrowia lub korzystania ze świadczeń zdrowotnych stanowi naruszenie powszechnie obowiązujących przepisów prawa” – przekazała placówka.
W materiale opisano również, że po wcześniejszych publikacjach Zero.pl w Szpitalu Południowym trwają kontrole Urzędu m.st. Warszawy oraz NFZ. Dawid Kacprzyk nie odpowiedział na pytania, a według portalu zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej po ujawnieniu wcześniejszych informacji o jego dyżurach i zarobkach.
Czekamy na Twoje zgłoszenie
Wszystkie historie zaczynają się od jednego zgłoszenia. Jeśli w twoim szpitalu, urzędzie czy firmie dzieje się coś, co wymaga sprawdzenia – daj nam znać. Wystarczy krótka wiadomość na dziejesie.wp.pl. Twoje dane chronimy, każdy sygnał sprawdzamy.