17 June, 2026

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto

– Dzisiaj rano pojechałem do Grójca, załatwiłem wszystkie sprawy pilne. Tam byłem o siódmej. Potem zajechałem do Nowego Miasta, również wykonałem sprawy bieżące, a potem byłem wezwany do starostwa, bo mamy teraz sesję akurat pod kątem szpitalnictwa. Rozmawialiśmy o tym i o komisji zdrowia, która mnie czeka za tydzień – relacjonuje swój dzień w rozmowie z WP Michał Burczy.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto

Przez rok zarobił prawie 3 mln brutto

Jeszcze więcej pytań rodzi świeżo złożone przez niego oświadczenie majątkowe. Lekarz przyznaje, że domyślał się, że wywoła ono kontrowersje i pytania. A to dlatego, że w 2025 r. Michał Burczy miał aż:

  • 2,8 mln zł przychodu z indywidualnej praktyki lekarskiej (jak sam wyliczył, dochód wyniósł ponad 2,4 mln zł);
  • ok. 161 tys. zł dochodu z umowy o pracę (m.in. jako prezes szpitala w Grójcu),
  • 58 tys. zł dochodu z wynajmu należących do niego nieruchomości.

Wszystko to razem daje czystego dochodu ponad 2,6 mln złotych.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto

Dotychczas zgromadzony majątek też przedstawia się okazale. To około 900 tys. zł i 60 tys. dolarów oszczędności. Poza tym nieruchomości: połowa udziałów w domu i trzech mieszkaniach. A także dwa samochody, jacht i zegarek Omega wart 20 tys. zł.

– 2025 to był rekordowy rok i chyba już w życiu tego nie powtórzę. Byłem już po rezydenturze, więc nie musiałem być na etacie w szpitalu. Miałem pełno wolnego czasu, więc ciągle siedziałem w robocie. Nie mam stawki godzinowej, więc pracuję tylko za to, co rzeczywiście zrobię. To było zapewne około kilkunastu tysięcy wizyt pacjentów w poradniach ortopedycznych oraz setki zabiegów i operacji. Życia prywatnego to już w tym momencie praktycznie nie posiadam. Mam narzeczoną, ale nie mamy rodziny, więc mam możliwość pracy do późna – wylicza Michał Burczy.

Lekarz przekonuje, że jego zarobki są sprzężone z przychodami samego szpitala, w którym przyjmuje pacjentów.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto

– Te zarobki wynikają tylko z tego, że lekarz ma kontrakt, w którym otrzymuje jakiś procent od wykonanej procedury. Jeśli ktoś pracuje w poradni jako chirurg czy laryngolog, to nawet jak zarobi dla siebie te 30 czy 50 tysięcy, dla szpitala zarobi 80 albo 90 tysięcy. W interesie szpitali jest więc poszukiwanie takich lekarzy, którzy przyjmą jak najwięcej pacjentów – uważa Michał Burczy.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł bruttoZderzenie dwóch światów. Polacy oceniają ostatni rok w szpitalach i przychodniach

Co najmniej 200 tysięcy miesięcznie na rękę. Czy to przyzwoite?

Kwota niemal 3 mln złotych brutto (czyli około 2,4 mln złotych na rękę) jest imponująca, bo oznacza, że 32-letni lekarz dostawał co miesiąc na swoje konto 200 tysięcy złotych z samego leczenia pacjentów. Dodatkowe pieniądze od października 2025 r., kiedy został prezesem szpitala w Grójcu.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto

Starostę pytamy, czy tak wysoka kwota robi na nim wrażenie. Odpowiada wymijająco: – On jest bardzo cenionym ortopedą.

A samego lekarza pytamy, czy nie uważa, że tak wysokie zarobki są po prostu nieprzyzwoite w stosunku do tego, w jakim stanie jest system ochrony zdrowia w Polsce. Tylko w tym roku w budżecie NFZ zabraknie około 16 miliardów złotych.

– Nie chcę tego komentować w ten sposób. Wysokość wynagrodzenia lekarza nie wynika z tego, że ktoś ma jakieś niesamowite stawki, tylko z tego, że przyjmuje więcej pacjentów od innych. Stawka za pacjenta dla każdego jest taka sama. Czy jest 10 ortopedów pracujących za 20 tysięcy, czy jest jeden ortopeda za 200 tysięcy, to jest to samo dla przychodni. Pacjenci mają usługę zapewnioną, mają doktora, który ich przyjmie, zobaczy i będzie leczył – przekonuje Michał Burczy.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto

Dodaje, że w tej chwili w poradni ortopedycznej w jego szpitalu stawki dla lekarzy wynoszą 90 groszy od jednego punktu NFZ, co daje około 70 złotych dla lekarza za pierwszą wizytę pacjenta. Kolejne wizyty to około 40 złotych dla lekarza od osoby.

Starosta grójecki zastrzega, że zatrudnienie tej samej osoby na stanowiskach kierowniczych w dwóch szpitalach jest zgodne z przepisami. Andrzej Ambroziak dodaje, że prezes na stanowisko w Grójcu wygrał konkurs, a na stanowisko w Nowym Mieście nad Pilicą został powołany dopiero w tym roku na pełniącego obowiązki po rezygnacji poprzedniej dyrektorki. I ma tam być tylko do czasu znalezienia nowego dyrektora w konkursie, co nie jest łatwe.

Akurat we wtorek skończono przyjmowanie ofert w drugim konkursie i znowu wpłynęła tylko jedna, a to za mało, żeby konkurs skutecznie przeprowadzić.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł brutto Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł bruttoWiemy, ile pieniędzy na zdrowie w 2027 r. "Jesteśmy wciąż na ścieżce do katastrofy"

W poniedziałek i czwartek w Tarczynie, w środę w Grójcu

Michał Burczy zapewnia w rozmowie z WP, że w 2026 r. jego przychód będzie znacznie mniejszy niż rok wcześniej. Bo mimo że zarabia na dwóch stanowiskach menedżerskich (22 tys. zł brutto miesięcznie w Grójcu i 18 tys. zł w Nowym Mieście nad Pilicą), to znacznie ograniczył pracę w poradniach. Jak udało się potwierdzić WP, wciąż jednak przyjmuje pacjentów.

Dzwonimy do SPZOZ w Tarczynie, gdzie słyszymy, że do ortopedy Michała Burczego mogę się dostać w poniedziałki i czwartki od godz. 14.30 do 20. Najbliższy termin na NFZ to 30 lipca. Nieco szybciej, bo już 7 lipca, mógłbym zbadać swoje bolące kolano u doktora w poradni w Grójcu – w tym samym szpitalu, w którym jest prezesem. Tam ortopeda Burczy przyjmuje w środy od godz. 15 do 18.50. W rejestracji słyszę, że od godziny 13 tego samego dnia są zabiegi z jego udziałem.

Czy tyle miejsc pracy dla jednej osoby to nie za dużo? Starosta grójecki przekonuje, że doktor Burczy póki co “daje radę”.

– On jest cały czas na pełnych obrotach. Od godziny 7 nieraz jesteśmy na łączach do godziny 22. Nawet jak wraca do domu późnym wieczorem, często do mnie dzwoni i rozmawiamy. Jest młody, ma dużą wiedzę i wszystko, że tak powiem, łapie – chwali prezesa, dyrektora i lekarza starosta Ambroziak.

– Od kiedy objąłem szpital w Grójcu w październiku 2025 r., mamy prawie dwukrotnie mniejszą stratę rok do roku – przekonuje Michał Burczy.

Zwracam uwagę, że jednak lekarz, jak każdy człowiek, potrzebuje również odpoczynku, żeby w odpowiedni sposób wykonywać swoje obowiązki.

– Każdy musi podejść indywidualnie. Jeżeli ktoś ma siłę, nie ma rodziny i dzieci, to myślę, że jest w stanie pracować więcej niż ktoś, kto ma rodzinę i inne zobowiązania. Każdy ma swoje życie. Ktoś woli iść na siłownię czy pojechać na wakacje, a ktoś woli pracować – uważa Michał Burczy.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł bruttoTusk skomentował lekarza-milionera. Wymowne słowa

Po 20 mln długu w każdym szpitalu. Starosta: lekarze są rozpieszczeni

Pytany o sytuację obu powiatowych szpitali, starosta wylicza wprost, że każdy z nich ma około 20 milionów zadłużenia. W przypadku Grójca największe straty są na SOR-ze, oddziale wewnętrznym oraz ginekologii i położnictwie. Starosta przyznaje, że wysokość zarobków lekarzy ma tu duże znaczenie.

– COVID nam bardzo namieszał i jednocześnie rozpieścił lekarzy. Teraz bardzo ciężko ich pozyskać. Jest takie zapotrzebowanie na lekarzy, że jak przychodzi, to mówi stawkę, której nie da się zaakceptować – uważa Krzysztof Ambroziak.

Starosta podaje jaskrawy przykład, do jakich absurdów prowadzą wysokie stawki lekarzy.

– Otrzymaliśmy dofinansowanie na utworzenie oddziału geriatrycznego, ale zaczęliśmy się interesować, czy będziemy w stanie pozyskać kadrę. Lekarze, którym to oferowaliśmy, mówili mi: “500 zł na godzinę, taniej nie przyjdziemy”. Przeliczyliśmy i wyszło, że musiałbym dokładać około 10 milionów rocznie do tego oddziału. Dlatego ostatecznie zdecydowaliśmy, że nie będziemy wchodzić w remont za dwadzieścia parę milionów, bo od razu było widać, że będziemy mieć z tego powodu straty – wskazuje starosta Krzysztof Ambroziak.

Co z wynagrodzeniami? Skandal z lekarzem z Warszawy

We wtorek rząd zajął się tematem zarobków medyków w związku z głośną sprawą lekarza w trakcie specjalizacji, który w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł. Dawid Kacprzyk jest koordynatorem SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym.

Kontrowersje budziło to, że jest on równocześnie radnym dzielnicowym KO, a w trakcie swoich grafikowych dyżurów był widywany podczas aktywności politycznych w innych miejscach. Rząd przyjął we wtorek projekt ustawy umożliwiającej zbieranie informacji o zarobkach medyków w powiązaniu z nr. PESEL. Ma to pomóc w zdobyciu informacji o zarobkach lekarzy i w lepszym zarządzaniu systemem w przyszłości.

Gigantyczne pieniądze. Lekarz ujawnia, jak zarobił w rok ponad 3 mln zł bruttoDoniesienia o lekarzu milionerze. NFZ wszczyna kontrolę w szpitalu w Warszawie

Co jakiś czas pojawiają się pomysły idące już krok dalej, zakładające wprowadzenie limitów stawek dla lekarzy.

– Uważam, że to nie dotyka istoty problemu. To jest podejście populistyczne. Jeżeli lekarz zarabia milion rocznie, to nie dlatego, że leży w szpitalu czy siedzi na dyżurze, tylko dlatego, że zrobił cztery lub pięć razy więcej niż inny doktor. Przyjął więcej pacjentów. A stawkę ma taką samą – komentuje lekarz Michał Burczy.

Powiatem grójeckim rządzi wprawdzie starosta z PSL, ale pytany o swoje powiązania polityczne Michał Burczy przekonuje, że nie należy do żadnej partii i nigdy należał nie będzie.

Czekamy na Twoje zgłoszenie

Wszystkie historie zaczynają się od jednego zgłoszenia. Jeśli w twoim szpitalu, urzędzie czy firmie dzieje się coś, co wymaga sprawdzenia – daj nam znać. Wystarczy krótka wiadomość na dziejesie.wp.pl. Twoje dane chronimy, każdy sygnał sprawdzamy.

Podobne artykuły