Dzieci zjadły “jagódki” z krzewu. Dwoje trafiło do szpitala
U pozostałej trójki objawy miały łagodniejszy przebieg, dlatego zostały w placówce. Zdecydowali o tym ich rodzice. Życiu dzieci przewiezionych do szpitala nie groziło niebezpieczeństwo.

Co ustala policja po zjedzeniu owoców z krzewu?
Na miejscu były dwie opiekunki zajmujące się grupą dziesięciorga dzieci. Obie przebadano pod kątem trzeźwości, a badanie nie wykazało obecności alkoholu.
Czytaj też: Tłumy na zaćmieniu Słońca. Tak podziwiali zjawisko w Polsce
Przeczytaj również: Nocny pościg w Oleśnicy. Kierowca z Ukrainy nie miał prawa jazdy
Jak podaje “Fakt”, policjanci prowadzą czynności wyjaśniające, mają ustalić, jakie owoce znajdowały się na krzewie oraz czy to one spowodowały dolegliwości. Na tym etapie nie przesądzono, co dokładnie wywołało objawy.