26 July, 2026

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnego

Tak zaczęła się historia startupu KaucjaGo. Serwis łączy osoby, które nie chcą samodzielnie oddawać butelek i puszek, z tymi, którzy zrobią to za nich. Piotr Kubasik opowiada WP, że właśnie pod nieczynnymi lub przepełnionymi butelkomatami znalazł pierwszych klientów. Dziś ma ich około 300, ale liczy, że jeśli pomysł się przyjmie, będą ich dziesiątki tysięcy.

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnego

– Robię to do dziś. Kiedy jestem na zakupach, zawsze zwracam uwagę na butelkomaty. Widzę ludzi, którzy się denerwują, bo maszyna jest pełna, zepsuta albo właśnie trwa wymiana worka. Tworzą się kolejki, a obsługa sklepu nie nadąża z opróżnianiem urządzeń. Właśnie tak znalazłem pierwszych klientów – opowiada w rozmowie z Wirtualną Polską.

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnegoWyścig po złoto z systemu kaucyjnego. "W słoneczny dzień moja dniówka to 200 zł"

Dla części Polaków zwrot opakowań stał się dodatkowym obowiązkiem i utrapieniem, ale dla Piotra Kubasika i Jakuba Góreckiego był punktem wyjścia do stworzenia biznesu. Dzięki serwisowi można zamówić odbiór butelek z domu. Na razie usługa działa na południu Polski – m.in. na Górnym Śląsku, w Katowicach i okolicznych miejscowościach, a także we Wrocławiu, Opolu i Częstochowie. Twórcy chcą jednak rozwijać ją w całym kraju.

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnego

– Na każdej imprezie ktoś pytał: “I co robicie z tymi wszystkimi butelkami?” Sam kilka razy pojechałem pod sklep i wracałem z nimi do domu, bo automat nie działał albo był przepełniony – wspomina rozmówca.

Jeden z twórców KaucjaGo jest inżynierem budownictwa i zajmował się logistyką inwestycji budowlanych, drugi – programistą. Wspólnie stworzyli internetową platformę, która łączy osoby niechcące samodzielnie oddawać opakowań z tymi, którzy zrobią to za nich.

Na razie startup działa m.in. w Katowicach, Gliwicach, Bytomiu i okolicach Częstochowy. Gdy rozmawiamy, Piotr Kubasik sam jedzie furgonetką po worki z butelkami zgłoszone przez klientów. – To początek. Wkładamy przede wszystkim własną pracę, aby obsłużyć klientów. Wierzę, że ten model się sprawdzi – mówi.

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnego Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnegoPolacy polubili butelkomaty? Padł nowy rekord: 700 mln oddanych opakowań

Jak działa KaucjaGo?

Użytkownik zbiera butelki i puszki do zamkniętego worka. Może to być nawet zwykły worek na śmieci. Warunkiem jest zebranie większej liczby opakowań, zwykle kilkudziesięciu sztuk. Po zgłoszeniu odbioru osoba współpracująca z KaucjaGo przyjeżdża po worek i oznacza go indywidualnym kodem. Dzięki temu można później rozliczyć dokładną liczbę oddanych opakowań oraz przypisać użytkownikowi należną kaucję.

Za odbiór opakowań użytkownik płaci niewielką opłatę: około 10-15 groszy za sztukę. Pierwszy odbiór dla nowych klientów jest bezpłatny. Po przekazaniu butelek i puszek zwrócona kaucja trafia na konto użytkownika. Na razie działa strona internetowa, przez którą można zgłosić odbiór opakowań. Założyciele kończą jednak prace nad aplikacją mobilną.

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnego

Docelowo twórcy nie chcą sami odbierać opakowań. Ich plan zakłada, że serwis stanie się platformą, która będzie automatycznie kojarzyć zlecenia z firmami kurierskimi i osobami zajmującymi się zwrotem opakowań. Startup ma pełnić rolę organizatora i operatora całego procesu. – Chcemy zbudować rozwiązanie, które będzie działało w całej Polsce. Jeden procent rynku, czyli około 8 mln opakowań, wystarczy, żeby taki biznes był rentowny – przekonuje Kubasik.

System kaucyjny i burza mózgów, jak to poprawić

KaucjaGo nie jest pierwszą próbą rozwiązania problemu oddawania butelek bez wizyty przy automacie. W Niemczech, gdzie system kaucyjny działa od lat, powstały już platformy łączące osoby posiadające butelki z tymi, którzy chcą je odebrać. Jednym z takich przykładów jest aplikacja Pfandgeben, która pozwala zgłosić chęć oddania opakowań i znaleźć osobę zainteresowaną ich odbiorem.

W Polsce podobny rynek dopiero zaczyna się rozwijać. Sieć zakupów internetowych Frisco odbiera opakowania kaucyjne przy okazji dostaw zakupów. Jak dowiaduje się WP powstaje jeszcze aplikacja BottleBack, która ma łączyć indywidualnych oddających butelki z osiedlowymi zbieraczami.

Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnego Butelkomat popsuty? Wezwij do domu zbieracza. Oni chcą naprawić zmorę systemu kaucyjnegoStworzył polski butelkomat. Inżynier Wiesław chce poprawić wady systemu kaucyjnego

Niedawno Wirtualna Polska opisywała autorskie rozwiązanie Wiesława Galwasa z firmy EcoAction. Opracowany przez niego butelkomat potrafi sprasować zebrane butelki i puszki w kostkę, dzięki czemu urządzenie może pomieścić znacznie więcej opakowań i rzadziej wymaga opróżniania. Aby pokazać możliwości swojej technologii, Galwas przeprowadził rekordową próbę zwrotu opakowań. W zaprojektowanym przez siebie urządzeniu jednorazowo przyjęto 7851 butelek i puszek objętych systemem kaucyjnym.

Podobne artykuły