08 July, 2026

“Zarabiali jak Leo Messi”. Szef NIL o sprawie neurochirurgów

– Mówimy o jakimś procederze, który pokazuje bezsilność systemu. Jeżeli ten proceder trwał od kilku lat, jeżeli zgadzał się na niego dyrektor, organ zarządzający szpitalem, jeżeli były kontrole i nic nie wykazywały, to znaczy, że system nie wie, na co wydawane są publiczne pieniądze. A jeżeli są wydawane niezgodnie z prawem, to już dawno ktoś powinien powiedzieć “stop” i zgłosić sprawę do prokuratury – powiedział.

"Zarabiali jak Leo Messi". Szef NIL o sprawie neurochirurgów "Zarabiali jak Leo Messi". Szef NIL o sprawie neurochirurgówZarabiali nawet 26 tys. zł za godzinę. Ujawniamy kolejne zuchwałe metody spółki neurochirurgów

“Jak Leo Messi w Interze Miami”

Wskazał, że olbrzymie zarobki rozbudzają wyobraźnię. – Muszę powiedzieć, że w naszym środowisku, kiedy wybuchła ta bomba, ludzie przecierali oczy ze zdumienia. Myślę, że każdemu Polakowi nie mieści się to w głowie, żeby spółka neurochirurgów zarabiała jak Leo Messi w Interze Miami. To nie są zarobki adekwatne w żadnej mierze do wykonywanej pracy. Już widzimy, że rzeczywiście adekwatne nie były – podkreślił szef NIL.

Stwierdził, że cała historia robi “krecią robotę” środowisku lekarzy. – To nie jest tak, że dzisiaj przychodzi neurochirurg albo ktokolwiek inny i dostaje 26 tys. zł za godzinę. To jakieś ekstremum – ocenił.

"Zarabiali jak Leo Messi". Szef NIL o sprawie neurochirurgów

– Nie znam lekarza, który zarabia jak piłkarz renomowanego klubu zagranicznego – podkreślił.

Podobne artykuły