Ukraina mocno odpowiada Nawrockiemu. Szef MSZ oddaje Krzyż Komandorski
Sybiha podkreśla ponadto, że Ukraina zawsze opowiadała się za podejściem wzajemnego szacunku – nawet jeśli chodzi o złożone i problematyczne tematy. “Co oznacza, że szanujemy swoje decyzje, nawet gdy się z nimi nie zgadzamy” – zaznacza.

“Nigdy nie chcieliśmy tego konfliktu. Zamiast tego od półtora roku aktywnie pracujemy nad rozstrzyganiem sporów, depolityzacją zagadnień historycznych, odblokowaniem pracy zawodowej, naukowej oraz pochówkami na prośbę strony polskiej, przywracając działalność Kongresu Historyków. Wiele osiągnęliśmy po drodze” – dodaje szef ukraińskiej dyplomacji.
“Żaden prezydent nie będzie dyktował nam historii”
Sybiha stwierdza także, że przykro mu, iż “zamiast znaleźć rozwiązania, strona polska postanowiła eskalować do niedopuszczalnego i niewystarczającego poziomu”.

“Żaden prezydent innego państwa nie będzie nam dyktował naszej historii. Mamy nadzieję, że później chłodny umysł przejmie górę i nasi polscy przyjaciele wrócą do dialogu, który odpowiada stosunkom sojuszniczym między naszymi krajami w następstwie opozycji wobec wspólnego wroga w Moskwie” – kończy.